Miasto poręczy kredyty

Jolanta Mabe
opublikowano: 2002-01-31 00:00

Kupcy w Bielsku-Białej protestowali przeciw ekspansji hipermarketów. Sieci handlowe sfinansowały zatem fundusz poręczeń kredytowych, który wspomoże małe firmy.

Za kilka dni zostanie zarejestrowany Bielski Fundusz Poręczeń Kredytowych. Właścicielem spółki z o.o. będzie miasto Bielsko-Biała.

Fundusz został wyposażony na początek w kapitał 3 mln zł. Docelowo wyniesie on 5 mln zł. Na kapitał ten złożyły się środki pochodzące z darowizny dla gminy od zagranicznych sieci handlowych.

Na pomysł utworzenia funduszu poręczeń kredytowych na bazie darowizny wpadł Bogdan Traczyk, prezydent Bielska-Białej, który wynegocjował pieniądze od sieci. Wejście gigantów spotkało się bowiem ze sprzeciwem kupców.

Fundusz Poręczeń Kredytowych miał rozpocząć działalność już w grudniu 2001 r., ale część radnych uznała, że pieniądze należy przekazać działającemu w mieście inkubatorowi przedsiębiorczości, który mógłby zająć się tym zadaniem. Obecnie, uprzedzając ewentualne protesty z ich strony, do statutu funduszu wpisano możliwość przekazania poręczania innemu podmiotowi. Jeśli więc radni podejmą uchwałę o współpracy z inkubatorem, spółka będzie musiała zawrzeć umowę agencyjną ze Stowarzyszeniem Bielskie Centrum Przedsiębiorczości, które prowadzi inkubator, i płacić mu za usługi. Zdaniem Romana Saletry, prezesa stowarzyszenia, byłoby to znacznie korzystniejsze, a przede wszystkim tańsze rozwiązanie, niż gdyby podjąć się tego miała sama spółka.

— Inkubator działa już sześć lat, znamy rynek oraz środowiska przedsiębiorców — twierdzi prezes.

Nie bez znaczenia pozostaje jednak fakt, iż za poręczaniem przez inkubator optują ci radni, którzy są członkami stowarzyszenia.

Bielski Fundusz Poręczeń Kredytowych prowadzi obecnie rozmowy na temat współpracy z kilkoma bankami. Pierwszych poręczeń ma udzielić w lutym.

Możesz zainteresować się również: