Miasto potrzebuje 455,5 mln zł

Adam Brzozowski
opublikowano: 2002-07-08 00:00

Gdańsk. Władze Gdańska dokonały bilansu strat po powodzi, która nawiedziła miasto rok temu. W jej rezultacie zniszczeniu uległo 2 tys. mieszkań. Straty oszacowano łącznie na prawie 200 mln zł.

Z budżetu miasta do końca czerwca wydano na usuwanie skutków powodzi ponad 60 mln zł. Z budżetu centralnego Gdańsk otrzymał około 29 mln zł, z czego połowę stanowiły pożyczki udzielone za pośrednictwem Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Pomoc finansową wysokości kilku milionów złotych stanowiły wpłaty darczyńców z kraju i zagranicy.

Pomoc miasta i państwa dla instytucji oraz osób fizycznych i nakłady finansowe związane z usuwaniem skutków powodzi podzielone zostały na działy: pomoc mieszkaniowa — poniesiony koszt w sumie to 31,1 mln zł; usuwanie szkód — prace remontowe pochłonęły około 45,5 mln zł; obiekty oświatowe — koszt remontów w 52 szkołach wyniósł 8,9 mln zł; pomoc społeczna — 4,5 mln zł.

Według wstępnej kalkulacji, koszt niezbędnych do wykonania prac zabezpieczających przed skutkami powodzi (w planach miasta do 2010 r.) wynieść powinien 455,5 mln zł. Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska, zwrócił się do wojewody pomorskiego i ministra infrastruktury z wnioskiem o finansowe wsparcie tych prac.