Miasto w mieście

Urbanistyka: Duże projekty często pozostają tylko na papierze, ale zrównoważona dzielnica w Siewierzu już powstaje

Siewierz to niewielkie miasto położone na północ od Katowic. Krzyżują się tu drogi krajowe nr 1 i 78, która kilka kilometrów dalej na południe łączy się z ekspresową S1. Właśnie tę miejscowość na swoją flagową inwestycję wybrała giełdowa spółka Alta, inwestor w branży nieruchomości. Nie jest to typowe przedsięwzięcie, bo firma we współpracy z samorządem buduje Jeziorną, czyli nową dzielnicę Siewierza.

PRZYSZŁOŚĆ JEZIORNEJ:
Zobacz więcej

PRZYSZŁOŚĆ JEZIORNEJ:

Dzisiaj w dzielnicy mieszka około 200 osób. Za kilka lat będzie ich 12 tys. Siewierz ma teraz 5,5 tys. mieszkańców. FOT. ARC

— Uważałem, że to przestrzeń biznesowa, którą się w Polsce nikt nigdy nie zajął, i jednocześnie idealne pole do zagospodarowania, które również może być zyskowne. Jednak aby tak się stało, przedsięwzięcie musi być odpowiednio duże i trwać długo — wyjaśnia Robert Moritz, prezes spółki Alta. Firma za 54,8 mln zł zakupiła w 2008 r. 117 ha gruntów w Siewierzu.

Wzorowa współpraca

Jak wspomina Robert Moritz, pierwsze kontakty z samorządem były trudne, bo to projekt, który budzi niedowierzanie.

— Z drugiej strony przepisy nakładają na samorządy wiele obowiązków budżetowych, wynikających z uchwalenia planu miejscowego. Oznacza to np., że jeśli są w nim przewidziane ulice, to miasto musi je wybudować. Z reguły gminy nie wywiązują się z tych obowiązków. Często brakuje im pieniędzy na takie przedsięwzięcia, a Siewierz nie ma dużego budżetu. Dlatego przed uchwaleniem planu podpisaliśmy porozumienie inwestycyjne z miastem, które jasno określiło, za co my będziemy płacili, a ile będzie musiała wyłożyć gmina. Od tego czasu nasza współpraca jest wzorowa i każda ze stron wywiązuje się ze swoich zobowiązań — mówi prezes Alty.

Przygotowaniem i sprzedażą terenów w Siewierzu Jeziornej zajmuje się przedsiębiorstwo Chmielowski, spółka zależna Alty. Firma przekazała miastu działki pod budowę dróg i ulic. Miasto zbuduje główne ulice dzielnicy, doprowadzi kanalizację i wodę do jej terenu, a budową ulic osiedlowych, całej sieci wodociągowej i kanalizacyjnej na tym terenie zajmie się spółka, która później przekaże infrastrukturę pod zarząd gminy.

Zdzisław Banaś, burmistrz Siewierza, przyznaje, że jak na tak dużą inwestycję samorząd zainwestował niewiele (kolektor ściekowy, który obecnie tam powstaje, i część drogi kosztowała miasto około 2 mln zł), i podkreśla, że w kwestii rozwoju kluczowe było porozumienie inwestycyjne ze spółką.

— Realizujemy te przedsięwzięcia, które należą do zadań miasta, i jesteśmy gotowi zająć się następnymi, takimi jak przedszkola, wraz ze wzrostem liczby mieszkańców i ich potrzeb — przekonuje Zdzisław Banaś. Kryzys gospodarczy z 2008 r. nieco wyhamował przedsięwzięcie. Pierwszym deweloperem była firma Tup Property, czyli spółka zależna Alty, która wybudowała 10 domów jednorodzinnych i kamienicę z 26 mieszkaniami. W 2013 r. budowę 8 domów jednorodzinnych rozpoczęła firma Top Bud. Kolejne 6 budynków zbudowała firma Isomeg, a w planach ma realizację kolejnych dwóch. Murapol w 2016 r. zakończył budowę 52 mieszkań i ma umowy na budowę 1000 kolejnych.

Dzielnicowe plany

Koncepcja Siewierza Jeziornej od początku zakładała powstanie dzielnicy zrównoważonej, dlatego o ład przestrzenny i architektoniczny dba Alta. Powstał kod architektoniczny, który szczegółowo reguluje zasady powstawania nowych obiektów na terenie dzielnicy. Spółka decyduje, gdzie potencjalny deweloper może budować, a także jak budynki mają być usadowione. Dla Roberta Moritza istotną ideą całego projektu jest też budowanie społeczności. Jak mówi, jeśli ludzie są dobrze traktowani, to dobrze traktują innych. Jednak nie łatwo było zachęcić pierwsze osoby do osiedlania się w dzielnicy.

— Możliwe, że początkowo było to trudne, bo obiecywaliśmy, że będzie się tam dobrze mieszkało, że będziemy pilnować ładu przestrzennego, a tego typu deklaracji jest wiele dookoła i rzadko są dotrzymywane — mówi prezes Alty. Dzisiaj w dzielnicy mieszka około 200 osób, przede wszystkim ze śląskich miast, jak Katowice, Gliwice czy Tychy. Początkowo wynajmowano mieszkania, aby ludzie mogli spróbować pomieszkać w Siewierzu Jeziornej, co miało też zachęcić ich do kupna nieruchomości.

— I to się dzieje w tej chwili. Pojawiają się też kolejni inwestorzy i wszystko nabiera rozpędu — twierdzi Robert Moritz. Jak mówi Zdzisław Banaś, miasto już odczuło wzrost wpływów z podatków (głównie PIT) związanych z powstawaniem dzielnicy. Obecnie miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego (MPZP) są objęte 63 ha terenu dzielnicy. Spółka Chmielowski 12 czerwca 2017 r. wystąpiła do samorządu o rozszerzenie planu na cały obszar Siewierza Jeziornej. Zmiany mają otworzyć możliwość przebudowy skrzyżowania drogi dojazdowej do dzielnicy z drogą krajową nr 1. Deweloperzy 9 czerwca 2017 r. uzyskali zgodę na budowę kolejnych 140 mieszkań.

— Zakładamy, że w ciągu najbliższych 4 lat powstanie około 1000 mieszkań. Szukamy też inwestorów, którzy będą tam tworzyli miejsca pracy, czyli nieuciążliwe dla środowiska fabryki, zakłady, różnego rodzaju firmy usługowe czy specjalistyczne biura. Projektujemy również park usługowo-handlowy z miejscem na amfiteatr — mówi Robert Moritz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Fabisiak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Samorządy / Miasto w mieście