Michałkiewicz: swobodny przepływ pracowników "nie psuje" rynków pracy

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 18-03-2006, 11:59

Swobodny przepływ pracowników "nie psuje" rynków pracy - powiedział w wywiadzie dla PAP minister pracy i polityki społecznej Krzysztof Michałkiewicz.

Swobodny przepływ pracowników "nie psuje" rynków pracy - powiedział w wywiadzie dla PAP minister pracy i polityki społecznej Krzysztof Michałkiewicz.

    Wskazują na to zarówno sprawozdania Komisji Europejskiej (nt. funkcjonowania rozwiązań przejściowych dot. rynków pracy, które określono w Traktach Akcesyjnych nowych krajów członkowskich UE), jak i analizy polskiego resortu pracy - dodał minister.

    "Polacy, którzy podejmują pracę na +otwartych+ dla nich rynkach, pracują legalnie - płacą podatki i składki na ubezpieczenia społeczne. To pokazuje, że swobodny przepływ pracowników +cywilizuje+ rynki pracy" - podkreślił.

    Jak powiedział, ogłoszona w ub. czwartek w Granadzie decyzja Hiszpanii o otworzeniu rynku pracy była uwieńczeniem dialogu z Hiszpanią, podjętego przez Polskę podczas styczniowego szczytu ministrów pracy UE w Austrii.

    W ub. tygodniu minister przebywał w Granadzie na III polsko-hiszpańskich konsultacjach międzyrządowych, podczas których Hiszpanie zadeklarowali zniesienie ograniczeń w przepływie pracowników z ośmiu nowych państw członkowskich UE od 1 maja 2006r.

    Decyzja rządu Hiszpanii nie należała do łatwych, ponieważ miała charakter polityczny - wymagała konsultacji społecznych zarówno z pracodawcami, jak i związkami zawodowymi - podkreślił Michałkiewicz.

    "Waga deklaracji Hiszpanii jest znacząca, zwłaszcza wziąwszy pod uwagę fakt, że stopa bezrobocia w naszym kraju wynosi blisko 8,5 proc. i przewyższa poziom bezrobocia w Irlandii (4,3 proc.) i W. Brytanii (5 proc.), które wcześniej przystały na wolny przepływ pracowników (z nowych krajów członkowskich UE-PAP)" - czytamy w hiszpańskich materiałach prasowych z konferencji kończącej konsultacje międzyrządowe.

    W ub. piątek portugalski minister pracy Jose Vieira da Silva ogłosił w Brukseli, że jego kraj otworzy swój rynek pracy dla obywateli ośmiu nowych państw UE, w tym Polski, od 1 maja 2006 r. "Podjęliśmy naszą decyzję w oparciu o dokładną analizę sytuacji na naszym rynku pracy" - powiedział PAP da Silva.

    Nieuzasadnione są nie tylko obawy zachodnich społeczeństw o masowy napływ "tanich pracowników" z nowych państw Unii, ale i obawy, że Polsce grozi odpływ młodych, wykształconych ludzi - uważa Michałkiewicz. Jak powiedział, "ostatnie lata pokazują, że młodzi ludzie wyjeżdżający do pracy za granicą wybierają okresową emigrację, zdobywają doświadczenia, doskonalą języki obce i wracają na rodzimy rynek pracy, co jest z korzyścią dla Polski".

    Podczas konsultacji w Granadzie polski i hiszpański resorty pracy podpisały dokument nt. współpracy w dziedzinie pracy i polityki społecznej.

    Porozumienie pozwoli Polsce m.in. czerpać z doświadczeń Hiszpanii w zakresie zatrudnienia, kształcenia i warunków pracy, wykorzystania unijnych środków z Europejskiego Funduszu Społecznego, walki z nielegalnym zatrudnieniem czy działań na rzecz osób niepełnosprawnych i zagrożonych wykluczeniem społecznym oraz spraw związanych z migracjami.

    Otworzenie rynku pracy dla polskich pracowników przez kolejne kraje Piętnastki wymaga zorganizowania sprawnego systemu pośrednictwa pracy, tak aby zabezpieczyć warunki pracy i płacy Polaków podejmujących zatrudnienie za granicą i wyeliminować nieuczciwych pośredników - podkreślił  Michałkiewicz.

    Poinformował, że aktualnie resort pracy przygotowuje dwujęzyczne informatory dla osób zainteresowanych podjęciem pracy w Hiszpanii. Ministerstwo chce także kontynuować dotychczasową współpracę z wybranymi pracodawcami z Hiszpanii, którzy zgłaszają chęć zatrudnienia Polaków.

    "Hiszpanie podkreślają, że zgoda na pobyt w ich państwie musi być połączona z realną możliwością podjęcia legalnego zatrudnienia przez imigrantów" - powiedział PAP.

    Najprawdopodobniej swoje rynki pracy w maju br. otworzą również Finlandia i Grecja. Polska prowadzi także rozmowy w tym zakresie z Holandią i Norwegią. Możliwe, że Francuzi złagodzą częściowo ograniczenia (dla pewnych grup zawodowych). Utrzymanie okresu przejściowego zapowiadają natomiast Austria, Belgia, Dania, Niemcy i Włochy.

    Katarzyna Soszka

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane