Michałowski zapowiada nowe otwarcie w Budimeksie

Anna Pronińska
opublikowano: 21-07-2008, 00:00

Jedna z największych w kraju grup odzyskuje siły. Wyniki II kwartału ostatecznie to potwierdzą.

Według prezesa budowlana grupa ma za sobą bardzo dobre półrocze

Jedna z największych w kraju grup odzyskuje siły. Wyniki II kwartału ostatecznie to potwierdzą.

Budowlany Budimex rozpędza się. Nierentowne kontrakty, które obciążały wynik grupy, odchodzą w przeszłość. Ten rok ma zapisać się w historii spółki jako najlepszy od wielu lat.

— To były dla Budimeksu jedne z najlepszych sześciu miesięcy w historii. Następuje poprawa rentowności i mamy coraz lepsze marże. Wynik jest zdecydowanie lepszy niż przemnożony przez dwa wynik pierwszego kwartału — mówi Marek Michałowski, prezes Budimeksu.

Po pierwszych trzech miesiącach roku grupa miała 15,4 mln zł skonsolidowanego zysku netto i 653 mln zł przychodów.

— Celem zarządu od dłuższego czasu jest poprawa rentowności. W II kwartale powinny być widoczne pierwsze wymierne skutki tych działań. To m.in. wynik zakończenia przez spółkę starych, nierentownych kontraktów — mówi Adrian Kyrcz, analityk DM IDMSA.

Deweloperka zwolni

Rodzi się pytanie, co się dzieje z częścią deweloperską. Prezes zapewnia, że jest istotna dla grupy, a bank ziemi pozwala na budowę ponad 8 tys. mieszkań. Marek Michałowski weryfikuje jednak wcześniejsze założenia.

— Przyhamujemy tempo inwestycji deweloperskich. Planowaliśmy sprzedaż 1,5-2 tys. mieszkań rocznie. Z powodu spowolnienia rynku zmieniamy te plany. Dziś roczna sprzedaż lokali zamknie się liczbą 600-1000 mieszkań — tłumaczy prezes Michałowski.

W tym roku większą część zysku grupy wypracuje część budowlana.

— Nastawiamy się na inwestycje infrastrukturalne. Liczymy, że wygramy choć jeden z dwóch przetargów na budowę i eksploatację autostrad A1 (Stryków — Pyrzowice) i A2 (Stryków — Konotopa). Gdyby udało się zdobyć obie, to — według wstępnych szacunków — wartość robót sięgnie 9-10 mld zł — dodaje prezes.

Zapowiada, że na koniec roku przychody z infrastruktury sięgną 50-55 proc. w strukturze sprzedaży. 45 proc. zapewni budownictwo ogólne. Tu prezes wiąże nadzieje także z sektorem ochrony środowiska. W zeszłym tygodniu spółka informowała o podpisaniu wartego 19 mln EUR (ponad 61 mln zł) kontraktu na przebudowę oczyszczalni ścieków w Szczecinku. Budimex liczy też na udział w budowie stadionów oraz na stołeczne metro.

— Mam nadzieję, że wygramy przynajmniej jeden przetarg na stadion i wierzę, że UEFA nie zabierze nam organizacji EURO 2012 — mówi Marek Michałowski.

Portfel urośnie

Prezes Budimeksu szacuje, że na koniec roku portfel zamówień powinien sięgać 4 mld zł. W ponad połowie będzie oparty na kontraktach drogowych. Marek Michałowski spodziewa się, że w końcu roku może być ogłoszonych więcej przetargów. Spółka już się chwali, że zajęła pierwsze miejsce w przetargu na pierwszą część obwodnicy Wrocławia (o wartości ponad 600 mln zł netto) oraz na część drogi ekspresowej S5 w województwie bydgoskim (ponad 300 mln zł netto).

— Powinniśmy podpisać oba kontrakty w najbliższym czasie. Prace na tych budowach rozpoczną się w tym roku, ale na wyniki przełożą się dopiero w 2009 r. — tłumaczy prezes.

Akwizycje nie teraz

Budimex nie wyklucza także akwizycji.

— Interesuje nas spółka kolejowa i wytwarzająca konstrukcje stalowe. Rozglądamy się. Nie nastawiam się na zakupy w tym roku — mówi prezes.

W najbliższych planach firmy jest jednak zakup kamieniołomu na potrzeby budownictwa infrastrukturalnego.

— Tę inwestycję być może sfinalizujemy pod koniec roku —przewiduje Marek Michałowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Pronińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu