Michelin wezwał na Stomil po 24,5 zł
Michelin poprzez HSBC zamierza skupić 37 proc. akcji, co w sumie dałoby mu 100-proc. udział w Stomilu Olsztyn. Zdaniem mniejszościowych akcjonariuszy, 24,5 zł za akcję to za mało i nie zamierzają oni odpowiadać na wezwanie.
HSBC ogłosił wezwanie na akcje Stomilu Olsztyn, płacąc 24,50 zł za walor. Skup akcji będzie przeprowadzony w imieniu Michelina, inwestora strategicznego Stomilu.
Spór trwa
Obecnie w ręku francuskiego koncernu jest ponad 62 proc. akcji olsztyńskiego producenta opon, zamierza on skupić do 100 proc. walorów. Zapisy na akcje można składać od 13 września do 10 października. Cena wezwania odpowiada kursowi, po którym przed kilkoma dniami właściciela zmieniło 1,84 proc. akcji Stomilu. Teraz wiadomo już, że walory nabył Michelin.
Od wielu miesięcy mniejszościowi akcjonariusze pozostają w sporze z zarządem i inwestorem strategicznym Stomilu. Ich główne zarzuty to wyprowadzenie ze spółki pieniędzy, lekceważenie mniejszościowych udziałowców oraz zbyt niska cena zaproponowana w ostatnim wezwaniu.
Zmiana frontu
Jeszcze niedawno Michelin zapowiadał, że nie bierze wezwania pod uwagę. Miało to być karą dla mniejszościowych udziałowców i utrudnienie w sprzedaży posiadanych walorów. Teraz zdanie zmienił.
— Cena w poprzednim wezwaniu Michelina również była zbyt niska. Jak widać, Francuzi nie zmienili postawy i podejścia do mniejszościowych udziałowców. Cena 24,50 zł przy kursie 24 zł to stanowczo za mało. Nie będziemy rekomendowali naszym klientom sprzedaży posiadanych akcji — mówi Jarosław Dominiak, prezes Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych.
— Zgadzam się, że cena jest zbyt mała — mówi Rajmondo Eggink, reprezentant ABN Amro, mniejszościowego akcjonariusza również będącego w konflikcie z władzami i właścicielami Stomilu Olsztyn.
Oficjalne stanowisko zarządu w sprawie ogłoszonego wezwania będzie znane w przyszłym tygodniu — usłyszeliśmy w spółce.