Microsoft, największy na świecie producent oprogramowania, poinformował po zamknięciu czwartkowej sesji, że w minionym, czwartym kwartale obrotowym, zanotował wzrost zysku netto o 26 proc., dzięki wyższej sprzedaży Windowsów i oprogramowania dla firm. Koncern podniósł też o 1 mld dolarów prognozę sprzedaży na rok fiskalny, który zakończy się w czerwcu 2004. Jednak spółka ostrożnie szacuje wzrost sprzedaży komputerów osobistych i inwestycji w technologię.
Zysk netto spółki wzrósł do 1,92 mld dolarów (18 centów na akcję) z 1,53 mld osiągniętego rok wcześniej. Sprzedaż w kwartale kończącym się 30 czerwca wzrosła o 11 proc. do 8,07 mld dolarów, z 7,25 przed rokiem.
Koncern poprawił wyniki dzięki długoterminowym kontraktom na sprzedaż Windowsów, Office i programów sieciowych, zawieranym w znacznym stopniu w ubiegłym roku. Spółka spodziewa się również w bieżącym roku dużej ilości umów, które pozytywnie wpłyną na wyniki następnych okresów.
Wynik minionego kwartału skłonił spółkę do podniesienia rocznej prognozy sprzedaży do 34,2 – 34,9 mld dolarów, z publikowanej w kwietniu wartości 33,1-33,8. Wpłynie to na wzrost zysku na akcję do 1,09 - 1,11 dolara z prognozowanego wcześniej przedziału 1,04 – 1,06.
Wynik Microsoftu jest optymistyczny, gdyż na wzrost zysku wpłynęła wyższa sprzedaż, co może oznaczać ożywienie rynku. Jednak poprawa wyników była oczekiwana przez analityków i mieści się w dolnym przedziale prognoz, co może niekorzystnie wpłynąć na odbiór raportu. Ekonomiści z Wall Street spodziewali się średnio wyniku netto na poziomie 24 centów na akcję. Po uwzględnieniu kosztów porozumienia sądowego, związanego z postępowaniem antytrustowym (5 centów na akcję), Microsoft zarobił minimalnie poniżej oczekiwań – 23 centy na akcję.
Jednak pierwsza reakcja rynku była optymistyczna. Po 3 proc. przecenie na czwartkowej sesji akcje Microsoftu wzrosły w obrocie posesyjnym o 1,5 proc., do 27,25 dolara.
Paweł Kubisiak