Podczas piątkowej sesji GPW inwestorzy płacili nawet 44,7 zł za akcję NFI Kwiatkowski po informacji o propozycjach zmian w statusie, którymi zajmie się NWZA zwołane na 8 listopada. Ostatecznie jednak na zamknięciu sesji kurs funduszu zniżkował o 2,1 proc., do 37,2 zł.
Projekt statutu przewiduje zniesienie ograniczeń inwestycyjnych nałożonych na fundusz, m.in. w zakresie inwestowania w nieruchomości, spółki oraz kontrakty terminowe i opcyjne. Zmiany obejmą też umorzenie akcji i organizację władz funduszu. Popularny „Kwiatek” zmieni też szyld. Będzie się nazywał NFI Midas. Trudno oprzeć się wrażeniu, że nawiązuje do głównego właściciela funduszu, Romana Karkosika. Biznesmen — niczym mityczny władca Frygii w Azji Mniejszej — zamienia na GPW w złoto wszystko, czego się tknie. Wystarczy przypomnieć nie tak dawne imponujące wzrosty notowań Alchemii czy Hutmena. Na hasło „Karkosik” giełdowi spekulanci wpadają w amok. Od kilkunastu dni trwa szał zakupów akcji przyszłego Midasa. Od kiedy nowym właścicielem 9 NFI im. Kwiatkowskiego został Roman Karkosik, kurs funduszu poszybował podczas zaledwie dziesięciu sesji aż o 660 proc.