MIDWIG idzie wgórę, WIG20 nie zmienia wartości

(Artur Szymański)
opublikowano: 21-11-2005, 11:44

Początek pierwszej sesji tygodnia na warszawskiej giełdzie stanowi kontynuację piątkowej nudy. Na rynku nic się nie dzieje, inwestorzy w minimalnym stopniu wyrażają chęć do handlu akcjami największych spółek. Z cienia gignatów wychodzą natomiast małe firmy.

Początek pierwszej sesji tygodnia na warszawskiej giełdzie stanowi kontynuację piątkowej nudy. Na rynku nic się nie dzieje, inwestorzy w minimalnym stopniu wyrażają chęć do handlu akcjami największych spółek. Z cienia gignatów wychodzą natomiast małe firmy.

Po dwóch godzinach wartość obrotu akcjami największych spółek to raptem 100 mln zł. Jak na ostatnich kilkanaście dni to bardzo mało. Z tego 60 mln zł zapewniają akcje dwóch spółek – Telekomunikacja Polska i PKN Orlen, których ceny praktycznie się nie zmieniają. Podobnie WIG20, dotychczasowa zmienność indeksu to raptem 10 pkt.

O ile duzi inwestorzy przedłużają sobie de facto weekend, o tyle wśród indywidualnych graczy panuje duże poruszenie. Dotyczy ono zwłaszcza inwestorów Próchnika, który znów bardzo mocno rośnie przy gigantycznych jak na niego obrotach 12 mln zł. To czwarty (wspólnie z Kredyt Bankiem) wynik na rynku.

Przypomnijmy, że zarząd Próchnika poinformował o zamiarze odkupienia spółki Deni Cler od innej giełdowej spółki, W. Kruk. Środki na ten cel będą pochodzić z emisji akcji zaplanowanej na grudzień. Drożeją walory obydwu emitentów – Próchnik idzie w górę o ponad 11 proc., a Kruk o 5 proc.

Najwyższej wartości obroty ponad 69,5 mln zł są udziałem spółki JC Auto. Jest to jednak wynik umówionej transakcji pomiędzy dużymi inwestorami. Na otwarciu właściciela zmieniło ponad 1,14 mln walorów po cenie 8,8 proc. niższej niż w piątek. W kolejnych minutach małymi transakcjami podniesiono cenę na 3,3proc. minus.

Także w przypadku wspomnianego Kredyt Banku mamy do czynienia z umówioną wymianą pakietu około 400 tys. akcji, lecz bez spadku notowań, po cenie z piątkowego zamknięcia. Rośnie kurs Polnordu po tym jak gdańska izba skarbowa uchyliła i przekazała do ponownego rozpatrzenia decyzje tamtejszego urzędu skarbowego domagającego się od spółki 10,7 mln zł zaległych podatków VAT i CIT za lata 1999-2002. AS

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Artur Szymański)

Polecane