Czytasz dzięki

Miedź najdroższa od dwóch lat

Dorota Sierakowska, analityk surowcowy DM BOŚ
opublikowano: 01-09-2020, 10:30

Ostatnie sesje na rynku miedzi przynoszą zdecydowaną przewagę strony popytowej.

Notowania miedzi w Stanach Zjednoczonych dzisiaj rano sięgają już poziomu 3,07-3,08 USD za funt, co oznacza najwyższy poziom cenowy od czerwca 2018 roku, czyli od ponad dwóch lat.

Pod koniec poprzedniego tygodnia notowania miedzi w USA przekroczyły barierę 3 USD za funt, co samo w sobie było symboliczne i dało stronie popytowej paliwo do dalszych zwyżek. Głównym motorem wzrostu notowań miedzi w ostatnim czasie była sytuacja na rynkach walutowych. Słabnący amerykański dolar sprzyjał zwyżkom cen wielu surowców, w tym także miedzi – co więcej, trend spadkowy na wykresie USD właśnie się utrwalił, a to oznacza, że czynnik ten może dalej sprzyjać stronie popytowej na rynkach metali.

Wsparciem dla kupujących na rynku miedzi okazały się także dane makro z Chin. Dzisiaj w Państwie Środka opublikowany został lepszy od oczekiwań odczyt indeksu PMI dla przemysłu za sierpień, co rozbudziło nadzieje na utrzymanie się stabilnego popytu na miedź w tym kraju.

Chiny generują około połowy globalnego popytu na miedź, dlatego sytuacja w tym kraju jest szczególnie istotna jako czynnik cenotwórczy. W ostatnich miesiącach popyt na miedź w Państwie Środka był bardziej niż zadowalający – niskie ceny skłaniały bowiem ten kraj do wzmożonych zakupów. Spadek premii na miedź w Chinach w sierpniu sugeruje jednak, że popyt ten może powoli się stabilizować lub nieco spadać, więc należy ten czynnik traktować z ostrożnym optymizmem.

Na koniec warto wspomnieć także o spadku produkcji miedzi w Chile. Według oficjalnych danych, w lipcu zniżkował on o 4,6% rdr, co było drugą miesięczną zniżką od czasu wybuchu pandemii. W ostatnich miesiącach największym wyzwaniem firm wydobywczych było zapewnienie bezpiecznych warunków pracy w obliczu pandemii. Niemniej, na razie wpływ tego czynnika na produkcję jest mniejszy od oczekiwań.

Podsumowując, na rynku miedzi nadal warto ostrożnie podchodzić do perspektyw długotrwałej hossy, bowiem kryzys związany z pandemią jest jeszcze daleki od końca. Niemniej, ostatnie przyspieszenie spadków wartości dolara amerykańskiego oraz niezłe dane z Chin mogą napędzać wzrosty cen miedzi w krótkoterminowej perspektywie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Sierakowska, analityk surowcowy DM BOŚ

Polecane