Wydarzenie te prawdopodobnie znacznie zwiększą już bardzo wysoki prognozowany na ten rok deficyt na rynku miedzi (wg. ICSG ok. 377 tys. ton)
Coraz większy deficyt na rynku miedzi
Opady śniegu i deszczu oraz mocny
wiatr w północnej części kraju, w której znajdują się największe kopalnie
surowca, znacznie ograniczyły produkcję. Przez kilka dni większość kopalni w tym
rejonie pracowała wykorzystując tylko ok. 50% swoich mocy produkcyjnych. Czynnik
ten powinien wpłynąć na pogłębienie się deficytu o ok. 1 – 2 tys. ton.
Dużo większy wpływ na rynki powinny mieć strajki pracowników w największym konglomeracie miedziowym na świecie, Codelco oraz w największej kopalni miedzi, Escondida (należącej do BHP Billiton, Rio Tinto i Mitsubishi). Jednodniowy protest w Codelco, przyniósł spadek rocznego wydobycia o blisko 5 tys. ton. Cały czas trwający strajk w kopalni Escondida doprowadził już do „zdjęcia z rynku” kolejnych 15 tys. ton miedzi.
Informacje napływające od największych producentów zwiększają prawdopodobieństwo wzrostu cen surowca w krótkim okresie. BHP Billtion ma problemy z dostarczaniem surowca do swoich klientów. Strajk w kopalni Escondida (związany z żądaniami płacowymi) cały czas trwa. Pracownicy Codelco ostrzegają przed kolejnymi protestami w związku z brakiem reakcji zarządu na ich postulaty. Duże ryzyko wiąże się również z rozprzestrzenianiem się owych strajków na inne kopalnie. Sprzyjać by im mogła sytuacja makroekonomiczna, która charakteryzuje się rosnącymi żądaniami płacowymi oraz fakt występowania największych kopalń surowca, w krajach o podwyższonym ryzyku politycznym (Chile, Peru, Indonezja).
Długoterminowa sytuacja fundamentalna
Poza informacjami na temat bieżącej
sytuacji, największe firmy przedstawiają również prognozy wzrostu wydobycia w
obecnie obsługiwanych lub też dopiero budowanych kopalniach w perspektywie
najbliższych lat. Utrzymujące się ceny miedzi na rekordowo wysokim poziomie
sprzyjają zyskom spółek wydobywczych i pozyskiwaniu kapitału na długoterminowe
projekty rozwoju. Optymistycznie prezentują się też dane na temat
zidentyfikowanych oraz możliwych do eksploatacji rezerw miedzi, których ilość w
ciągu ostatnich 20 lat wzrosła o prawie 100% (wg Amerykańskiego Instytutu
Geologicznego).
Według naszych prognoz po pięciu latach z deficytem na rynku i spadającymi zapasami, dopiero rok 2015 powinien przynieść nadwyżkę podaży surowca na popytem. Powinna ona wynikać głównie ze skokowego wzrostu podaży miedzi na świecie.
Zakładając:
- Realizację zapowiadanych projektów przez grupę 10
największych spółek wydobywczych (m.in. Codelco, Freeport McMoRan, BHP Billtion)
do roku 2015
- Wzrost produkcji do 2015 r. u pozostałych producentów w
średnim tempie obserwowanym przez ostatnie 50 lat
- Wzrost poziomu
podaży miedzi ze źródeł wtórnych do 4 mln ton w 2015 r
- Brak
negatywnych czynników pogodowych, politycznych oraz kryzysów na rynku
finansowym
- Wzrost popytu ze strony Chin do 8 mln ton
-
Utrzymywanie się tempa wzrostu popytu z ostatnich 10 lat w pozostałych krajach
podaż miedzi w 2015 r. powinna wynieść ok. 23,65 mln ton a rynek powinien
odnotować nadwyżkę podaży nad popytem wielkości 450 tys. ton surowca.
Przedstawiona prognoza oparta jest z jednej strony na optymistycznym
założeniu braku negatywnych czynników pogodowych i politycznych. Z drugiej
strony bardzo konserwatywnie prezentują się prognozy wzrostu produkcji w grupie
producentów nie należących do 10 największych spółek wydobywczych.
Prezentowany scenariusz nie zakłada także ryzyka wystąpienia problemu bański
spekulacyjnej na chińskim rynku nieruchomości (więcej w raporcie z czerwca:
http://www.xtb.pl/repository/Raport%20z%20rynku%20surowcow%2028%2006%202011.pdf)
oraz braku powrotu globalnej gospodarki na ścieżkę dynamicznego wzrostu
gospodarczego w średnim okresie.
Wnioski
W krótkim okresie spadkowy potencjał cen, wynikający ze słabnącego
otoczenia makroekonomicznego, jest silnie ograniczany. Każda informacja
negatywnie oddziaływująca na podaż surowca przy tak dużym deficycie na rynku
może wywoływać dynamiczne krótkoterminowe wzrosty cen miedzi.
W dłuższym
okresie (2-3 lata) spadek cen miedzi jest już zdecydowanie bardziej
prawdopodobny. Wynikać powinien on głownie z dostosowania się poziomów produkcji
miedzi górniczej do obecnie obserwowanych, wysokich cen surowca. W średnim
terminie zagrożeniem dla wysokich cen jest również kondycja globalnej
gospodarki, która może potrzebować dłuższego od oczekiwań okresu do powrotu na
wcześniej prognozowaną ścieżkę wzrostu.
dr Przemysław Kwiecień, Główny Ekonomista
Marcin Kiepas
Daniel
Kostecki
Paweł Kordala