Miejsce pracy nie musi być nudne

opublikowano: 19-11-2019, 22:00

Nowoczesne biuro bardziej przypomina kawiarnię niż fabrykę.

Można nie lubić hipsterów, ale hipsterskie wnętrza wyglądają lepiej od „szwalni” zastawionych biurkami, które tradycyjnie nazywamy open space’ami. Choć w najnowszych biurach przeważają otwarte przestrzenie, dzieli się je na wiele mniejszych pomieszczeń, które można aranżować ad hoc, np. przez przesunięcie ścianek. Łatwiej dzięki temu o kompromis między ferworem zespołowego działania a intymnością, między twórczym rozprężeniem a koncentracją oraz między hałasem a ciszą. Uzupełnieniem rozwiązań architektonicznych są cyfrowe systemy nawigowania temperaturą, akustyką i oświetleniem (moc i kolor). Do tego dochodzą ergonomiczne meble, jak stanowiska pozwalające pracować na stojąco.

Najnowszym krzykiem mody jest zaś wayfinding — oprogramowanie wskazujące wolne sale spotkań i usługi dostępne w obiekcie. Czym są wymienione innowacje: trwałym trendem czy chwilowym odstępstwem od nudnej biurowej normy? Raczej tym pierwszym, skoro 70 proc. firm chce w najbliższych trzech latach inwestować więcej w technologie w biurach. To wzrost o 8 pkt proc. w porównaniu do zeszłego roku — wynika z raportu CBRE „EMEA Occupier Survey 2019”. Jak tłumaczy Jeremy Myerson, szef brytyjskiego centrum badawczego Helen Hamlyn Centre for Design, priorytetem jednych przestrzeni jest jednostka, a innych grupa. Poza tym dzieli on miejsca na te, które definiuje funkcja, i takie, w których górę biorą uczucia. Trzymając się jego kryteriów, nowoczesne biura są hołdem złożonym temu, co indywidualne, emocjonalne i personalne.

— Personalizacja obejmuje dostęp do różnych kanałów komunikacji, usług, udogodnień, nawigacji, np. wskazań bliskości znajomych osób — mówi Mikołaj Sznajder, dyrektor działu powierzchni biurowych w CBRE.

Coraz większego znaczenia dla przedsiębiorców nabiera komfort funkcjonalny budynku. A co z ceną? Jeśli w ubiegłym roku kosztami najmu kierowało się 91 proc. firm, to w nowej edycji badania wskaźnik ten spadł do 86 proc. Wysoki standard obiektu okazuje się ważnym elementem employer brandingu (marka pracodawcy) — ma przyciągać i zatrzymywać tzw. talenty. Coś jest na rzeczy: w porównaniu do 2018 r. podwoił się odsetek firm mających kłopot ze znalezieniem odpowiednich pracowników — z 17 do 34 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu