Miejsce, w którym spotkały się wszystkie moje miłości

  • Patrycja Pustkowiak
opublikowano: 20-01-2023, 13:30
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Nowym przedsięwzięciem Joanny Hawrot, projektantki mody, jest… dom. W Hawrot Home, leśnej rezydencji, będą realizowane projekty artystyczne z dziedziny mody, sztuki i wzornictwa.

Wtopiony w krajobraz:
Wtopiony w krajobraz:
Dom powstał na oryginalnych fundamentach. Budowaliśmy go z dużym szacunkiem do otoczenia. Mam zmapowane każde drzewo, kamień i zmurszały konar na tej działce. To mój prywatny rezerwat – mówi Joanna Hawrot, projektantka mody.
Michal Przezdzik-Buczkowski

Wystarczy przejechać 50 km od Warszawy, by znaleźć się w sosnowym lesie, w którym zbudowano Hawrot Home – cel weekendowych wypadów Joanny Hawrot, a zarazem oazę dla utalentowanych ludzi.

Twórczy ferment

Drzewa w kadrze:
Drzewa w kadrze:
Las zagląda do domu, zapraszany przez rozsuwane drzwi tarasowe, ale też kadrowany przez ramy okienne. Gospodyni Hawrot Home wyjaśnia, że w tego powodu nie powiesiła nic na ścianach. Nie chciała, by obrazy konkurowały z widokiem.
materiały prasowe

– Dom jest otwarty na działania artystyczne: sesje, plany zdjęciowe, projekty twórcze. Planujemy organizowanie cyklicznych wydarzeń łączących modę, sztukę i dizajn. W Polsce mamy tak wielu dobrych projektantów, cieszę się, że będę mogła ich gościć pod swoim dachem. Dwa razy do roku zamierzamy przyjmować tu artystów, a regularnie dom będzie wynajmowany komercyjnie. W ostatni weekend przyjechali już pierwsi goście – mówi projektantka.

Początkowo po prostu chciała zbudować dom dla siebie i rodziny. Kiedy znalazła odpowiednią działkę w mazowieckim lesie, zamysł ewoluował.

– Postanowiłam, że będzie to coś więcej niż tylko nasz prywatny dom, choć moja wizja jeszcze się nie wyklarowała. Czasu do namysłu było jednak sporo, bo na budowie – z wykonawcami i projektantami – spędziłam dwa lata. Mniej więcej w połowie doszłam do wniosku, że to idealne miejsce na twórczy ferment dla polskich projektantów, artystów, dizajnerów. Chciałam stworzyć przestrzeń umożliwiającą im współpracę, lecz także pomóc spotkać się tak różnym, a jednocześnie bliskim dziedzinom. Połączyć wszystko, co jest mi bardzo bliskie i moim zdaniem decyduje o jakości życia – wyjaśnia Joanna Harot.

W rezultacie powstało miejsce, w którym – jak mówi – spotykają się wszystkie jej miłości.

Inspiracja Wschodem

Miejsce do medytacji:
Miejsce do medytacji:
Na każdym kroku widać tu fascynację Japonią.
materiały prasowe

Od 2008 r. projektuje stroje zanurzone w kulturze Kraju Kwitnącej Wiśni. Jej znakiem rozpoznawczym jest współczesna reinterpretacja tradycyjnych japońskich kimon. Początkowo traktowała odzież jako część artystycznego wydarzenia, performansu, potem postawiła już stricte na modę. Eksperymenty stylistyczne coraz mocniej łączyła z wygodą codziennego użytkowania.

Także w bryle Hawrot Home widać inspirację Wschodem.

– Zabudowa japońska zawsze bardzo mi się podobała. Inspirowałam się minimalizmem, prostą bryłą, czarnymi ścianami, przestrzenią zmienianą przez rozsuwane drzwi itp. Bardzo ważna była dla mnie roślinność dookoła, wątki z japońskich ogrodów zen. Lubię miksować pewne wpływy, łączyć je z polskimi korzeniami. Dokładnie tak samo projektuję ubrania. Interesuje mnie tworzenie autorskiej formy odzieżowej, która wychodziłaby od japońskiej. Tak też planuję postępować w linii Hawrot Home – mówi projektantka.

Budowa podwarszawskiej rezydencji dała bowiem nowy impuls jej działalności – Hawrot Home to także marka autorskich tkanin użytkowych: jedwabnych narzut, kap, poduszek, wełnianych dywanów, koców z bawełny. W ich projektowanie będą zaangażowani znani twórcy.

Z szacunkiem dla przyrody

Nastrojowo:
Nastrojowo:
Ściany wyłożone surowym drewnem, spokojna paleta kolorystyczna, w której dominuje złamana biel i pudrowy róż, budują spokojną bazę dla dzieł sztuki i wzornictwa.
materiały prasowe

Dom wyłaniający się spośród sosen ma spadzisty dach, duże panoramiczne okna, rozsuwane drzwi tarasowe, otwarty parter złożony z salonu przechodzącego w dużą jadalnię i kuchnię. Pierwsza kondygnacja zbudowana jest na antresoli. Ściany wyłożone są surowym drewnem, a dominujące kolory to kobalt, złamana biel i pudrowy róż. Miłośnicy sztuki znajdą tu coś dla siebie – choćby kunsztowne porcelanowe obiekty Wojciecha Ireneusza Sobczyka czy monumentalne rzeźby Angeliki Markul, artystów reprezentowanych przez warszawską galerię Leto. Ceramika Malwiny Konopackiej, meble z manufaktury The Good Living, porcelanowe wazony mistrzyni kaligrafii Biho Asai to tylko wybrane rzeczy dopełniające charakter tego miejsca.

Hawrot Home powstawał z poszanowaniem otaczającej go przestrzeni.

– Nie wycinaliśmy drzew. Chcieliśmy, by dom współgrał z lasem i był w niego wkomponowany, nie przytłaczał skalą, korespondował gabarytami z kolonią domków letniskowych, która znajduje się nieopodal. Poświęciłam się temu przedsięwzięciu, studiowałam dizajn, ale też prawo budowlane, żeby doprowadzić je do końca. Dla mnie jako projektantki to była ciekawa przygoda – mówi Joanna Hawrot.

Zapytana o plany, jest bardzo tajemnicza.

– Ten rok zapowiada się bardzo intensywnie, nie wszystko mogę zdradzić. Teraz pracuję nad nową kolekcją, w której pojawią się nowe dla marki elementy. Planujemy wystawę i kooperację międzynarodową. Na razie jednak wybieram się na urlop, żeby złapać trochę oddechu – kończy projektantka.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane