Miesiąc był nerwowy, ale dobrze się skończył

Artur Sulejewski
opublikowano: 1999-11-02 00:00

Miesiąc był nerwowy, ale dobrze się skończył

Październik nie był spokojnym miesiącem na giełdzie. Na poszczególnych sesjach dosyć często dochodziło do radykalnej zmiany nastrojów panujących wśród uczestników rynku. W ostatnim miesiącu miały miejsce notowania, które mogły wywołać zwątpienie w zachowanie trendu wzrostowego na GPW, dominującego w pierwszym półroczu. Z drugiej strony zdarzały się momenty, że parkiet przeżywał chwile euforii. Wyrazem takiego nastawienia inwestorów były spore spadki na rynku w trakcie pojedynczych notowań, jak również silne wzrosty.

W SUMIE okazało się, że mimo sporej niepewności nie było tak źle. Świadectwem tego jest miesięczna statystyka na rynku akcji. W okresie od 30 września do 29 października inwestycja w papiery 131 emitentów pozwoliła inwestorom osiągnąć dodatnią stopę zwrotu. Stracić można było na 57 akcjach. Z kolei walory 13 spółek w rozliczeniu miesięcznym wyszły na zero. Najważniejsze indeksy giełdowe w skali całego miesiąca są na plusie. Najwięcej (7,3 proc.) zyskał MIDWIG. Zwraca uwagę fakt, że mimo niskich obrotów utrzymujących się na GPW w ostatnim okresie, co interpretowane jest jako nieobecność na parkiecie inwestorów zagranicznych, WIG i WIG 20 zdołały zyskać więcej niż indeks rynku równoległego — WIRR, skupiający spółki, którymi zainteresowany jest głównie kapitał rodzimego pochodzenia.

W OMAWIANYM okresie swój poziom podniósł także (o 3,9 proc.) NIF. Wydaje się, że dla osiągnięcia zysków na tym rynku potrzebne były jednak większe umiejętności i wyczucie niż na pozostałych segmentach parkietu. Świadczy o tym minimalna przewaga (w stosunku 8 do 7) akcji funduszy, na których można było zarobić, do tych, które okazały się niezyskowne.

NACZELNYM TEMATEM inauguracji listopada na GPW będą podane przed weekendem do publicznej wiadomości widełki cenowe akcji PKN. Specjaliści rynku kapitałowego oczekują, że po debiucie koncernu na giełdzie może dojść do wzrostu zainteresowania naszym rynkiem, co może mieć pozytywny wpływ na notowania listopadowe.

OSTATNIO dużo mówiło się także o stopach procentowych, zarówno krajowych, jak i zagranicznych. Prawdopodobnie temat ten będzie kontynuowany. Jeszcze kilka dni temu rynek jakby pogodził się z faktem, że FED kolejny raz w tym roku podniesie ich wysokość. Jednak po publikacji ostatnich danych makroekonomicznych, charakteryzujących tempo rozwoju amerykańskiej gospodarki (produkt krajowy brutto w III kwartale wzrósł o 4,8 proc.), coraz więcej zwolenników zyskuje teoria, że Komitet Otwartego Rynku na swym najbliższym posiedzeniu (16 listopada) nie zdecyduje się zaostrzyć polityki pieniężnej.

WRACAJĄC do notowań październikowych, najlepszą inwestycją okazały się papiery Naftobudowy. W minionym miesiącu ich wartość podskoczyła o ponad 47 proc. Wydaje się, że zwyżkę notowań akcji krakowskiego przedsiębiorstwa połączyć można z deklaracjami jego inwestora strategicznego — Polimexu Cekop. Po lipcowym wezwaniu Polimex osiągnął prawie 54-proc. udział w kapitale akcyjnym Naftobudowy, który zapewniał prawo do wykonywania 38 proc. głosów na WZA. Jego kierownictwo nie ukrywało, że stan ten nie jest w pełni satysfakcjonujący (potwierdza to zresztą czwartkowa transakcja pakietowa, w której Polimex kupił 130 tys. papierów Naftobudowy). Nie można wykluczyć, że stanowiło to bodziec dla innych inwestorów do kupowania tych akcji.

KONTRAST dla wzrostu Naftobudowy stanowi spadek notowań akcji Polisy. Obniżka przekroczyła poziom 50 proc. Okoliczności temu towarzyszące są znane — odebranie licencji oraz wycofanie się Warty z roli inwestora. Zauważalne jest, że od kilku sesji spekulanci jakby odpuścili sobie ten papier (kurs zmienia się w granicach regulaminowych widełek).