MIĘSNA GRUPA LICZY NA EKSPORT DO UNII
Połączone Farm Food i Sokołów chcą osiągać przychody wysokości 1 mld zł
SPOKÓJ: Giełda już dawno przyzwyczaiła się do fuzji Farm Foodu, kierowanego przez Wojciecha Wtulicha (na fot. z prawej), i Sokołowa, którego prezesem jest Jan Augustynowicz. fot. Borys Skrzyński
Prawdopodobnie jeszcze w październiku tego roku akcje emitowane przez Sokołów, przeznaczone dla akcjonariuszy trzech spółek mięsnych: Farm Foodu, Jarosławia i Mięstaru, trafią na giełdę.
W związku z planowaną fuzją Sokołowa z Farm Foodem, pierwsza z tych spółek będzie musiała wyemitować ponad 52 mln nowych akcji i skierować je do akcjonariuszy przejmowanych firm.
— Po fuzji będziemy największą grupą mięsną w Europie Środkowo-Wschodniej, nasze połączone moce produkcyjne będą sięgały 1 tys. ton przerobionego mięsa dziennie — ocenia Jan Augustynowicz, prezes Sokołowskich Zakładów Mięsnych.
Obecnie moce przerobowe każdego z zakładów wahają się w granicach 60-70 proc. Nie w pełni wykorzystane zdolności wytwórcze wynikają przede wszystkim ze spadku popytu na krajowym rynku.
Efekt końcowy
Jak zapewnia Janusz Jastrzębski, wiceprezes Farm Foodu, przygotowania do fuzji rozpoczęły się już w ubiegłym roku.
— Dziś doprowadziliśmy do pełnej rejonizacji sprzedaży poszczególnych zakładów. Prowadzona jest też wspólna polityka w zakresie skupu i zdobywania surowców — dodaje Janusz Jastrzębski.
Połączenie Sokołowa z Farm Foodem pozwoli na zintegrowanie funkcjonowania spółek we wszystkich obszarach działalności — hodowli, zakupie surowców, produkcji, sprzedaży i komunikacji z rynkiem. Wspólne działania będą dotyczyć asortymentu oferowanych produktów, polityki jakościowej, zarządzania majątkiem obrotowym, wspólnych kanałów dystrybucji, negocjacji z partnerami handlowymi, a zwłaszcza z sieciami hiper- i supermarketów.
— Fuzja ma zapewnić poprawę efektywności funkcjonowania każdego z zakładów. Stworzy możliwości wspólnych działań handlowo-marketingowych — zaznacza Wojciech Wtulich, prezes Farm Foodu.
Do miliarda rocznie
Połączenie czterech firm mięsnych w jedną spółkę ma zapewnić przychody na poziomie zbliżonym do 1 mld zł rocznie.
Nowo tworzona grupa mocno liczy na ewentualne korzyści płynące z włączenia naszego kraju do struktur Unii Europejskiej. W opinii Janusza Jastrzębskiego, po przystapieniu Polski do UE będziemy mieli dostęp do taniego surowca, a także zagwarantuje to nam szerszy dostęp do unijnego rynku.
W tej chwili na eksport trafia około 10 proc. wyrobów całej grupy. Docelowo udział rynków zagranicznych w sprzedaży ma się zwiększyć do 15-20 proc. Szefowie nowo tworzonej grupy nie zamierzają zwiększać eksportu powyżej tej górnej granicy, ponieważ ich zdaniem byłoby to zbytnim uzależnieniem się od zagranicznych rynków.
Będą zwolnienia
Jak każda tego typu fuzja, tak i w tym przypadku należy spodziewać się zwolnień w poszczególnych zakładach grupy Sokołow-Farm Food. Sokołowski zakład restrukturyzację zatrudnienia prowadzi już od ubiegłego roku. Od jesieni 1999 roku do chwili obecnej z firmy odeszło 500 osób. Obecnie w zakładach spółki zatrudnionych jest jeszcze 1200 osób, ale 200 z nich ma odejść z firmy jeszcze do końca tego roku.
— W 2000 roku zamierzamy przeznaczyć na odprawy dla zwalnianych pracowników około 3 mln zł — podkreśla Jan Augustynowicz.
Z kolei zakład z Czyżewa, wchodzący w skład grupy Farm Food zatrudnia 850 osób. Według zarządu spółki, taki stan zatrudniena jest zadowalający.