
Na około dwie godziny przed startem sesji kontrakty na indeks DJ IA rosły o 0,71 proc. Futures na wskaźnik S&P500 zwyżkowały o 0,08 proc. Natomiast umowy na Nasdaq 100 spadały o 0,41 proc.
O przebiegu czwartkowej sesji na rynku kasowym w USA przesądzić mogą zarówno dane makro, jak i reakcja na decyzje Europejskiego Banku Centralnego ws. stóp procentowych w kontekście przyszłotygodniowego analogicznego posiedzenia FOMC.
Dzisiaj światło dzienne ujrzy wstępny raport o dynamice amerykańskiego PKB w III kw. Mediana prognoz zakłada, że w okresie lipiec-wrzesień gospodarka rozwijała się w ujęciu annualizowanym w tempie 2,4 proc. odbijając zdecydowanie po spadku o 0,6 proc. w drugim kwartale. Ważny, szczególnie z punktu widzenia władz monetarnych i walki z inflacją może okazać się wskaźnik PCE core, jeden z najmocniej analizowanych przez Fed. W przypadku tej miary inflacji rynek spodziewa się wyhamowania dynamiki do 4,5 proc. w ujęciu kwartalnym z 4,7 proc. poprzednio. Jeśli odczyt będzie przynajmniej zgodny z projekcją, nie mówiąc już, gdyby był niższy dawałoby to nadzieję na złagodzenia nastawienia banku centralnego i mniej agresywne podwyżki stóp, co byłoby potężnym wsparciem dla parkietów.
Oprócz tego dzisiaj poznamy też odczyt dotyczący zamówień na dobra trwałego użytku, zmiany liczby wniosków o zasiłek dla bezrobotnych oraz indeks koniunktury przemysłowej oddziału Fed z Kansas City.
Inwestrorzy mierzyć się też będą z kolejnymi raportami kwartalnymi. Jak na razie można mówić o sporym rozczarowaniu jakimi okazują się sprawozdania największych firm technologicznych, co implikuje redukcję ich akcji w portfelach inwestorów.
Wczoraj rynek zasmuciły rezultaty Meta Plaftorms, spółki macierzystej Facebooka i Instagrama. Doprowadziło to do serii obniżek rekomendacji dla tych walorów.
W czwartek swoje wyniki mają z kolei zaprezentować m.in. dwie największe spółki high tech Apple i Amazon, a także Intel, McDonald’s, Merck i Caterpillar.
