Mieszany angielski dla pracowników firm

RFA
opublikowano: 2012-05-08 12:07

Kursy językowe typu blended mogą być rozwiązaniem dla firm, które chcą przeszkolić pracowników znających język w różnym stopniu.

Brak czasu, natłok obowiązków lub podróże służbowe utrudniają lub uniemożliwiają naukę języków w tradycyjnym trybie. Można wtedy zdecydować się na kursy internetowe — platformy do nauki online ma już wiele szkół językowych. Ale takie szkolenie nie zawsze spełnia oczekiwania słuchaczy, a efekty — z powodu braku kontaktu z lektorem lub grupą — mogą być mniej zadowalające niż przy stosowaniu tradycyjnych metod.

Dlatego klienci szkół językowych zainteresowali się alternatywnymi sposobami nauki. Jednym z nich jest blended learning, czyli — w uproszczeniu — zajęcia mieszane: połączenie platformy e-learningowej i spotkań z lektorem lub opieka tzw. tutora.

Elastyczność

— Z naszego doświadczenia wynika, że blended-learning jest znacznie skuteczniejszy od e-learningu. Początkowo adresowany był głównie do klientów indywidualnych, ale nie spotkał się z dużym zainteresowaniem. Słuchacze podkreślali, że motywuje ich nauka ze stałym i bezpośrednim kontaktem z lektorem i współpracą w grupie.

Metoda blended-learning cieszy się znacznie większym zainteresowaniem klientów korporacyjnych — mówi Agnieszka Kaczmarczyk, członek zarządu Centrum Języków Obcych Archibald.

Jej zdaniem, blended learning oznacza dla firmy optymalizację kosztów i większą kontrolę nad szkoleniem. Platformy e-learningowe są łatwo dostępne (wymagają powszechnie dostępnych narzędzi), mają rozbudowaną funkcję raportowania.

Zarówno lektor, jak i przedstawiciel działu szkoleń mają stały dostęp do informacji o aktywności i indywidualnej pracy słuchacza (m.in. czas i liczba wykonanych zadań, ich wynik). Taka metoda może być również ciekawą ofertą dla firm, które mają rozproszoną strukturę (wiele oddziałów w różnych miastach, w których pracuje po kilku pracowników) lub kiedy firma nie ma odpowiednich możliwości lokalowych.

— Około 60 proc. nauki odbywa się w naszym przypadku na platformie, a 40 proc. z lektorem, z którym słuchacze spotykają się raz w tygodniu na 90 minut. Dużym plusem tej metodyjest elastyczność, bo korzystający z platformy nie muszą być w konkretnym miejscu i czasie, aby z niej korzystać — tłumaczy Alicja Piotrowska, metodyk ds. kursów korporacyjnych ze szkoły Profi-Lingua.

Duże znaczenie dla firm może mieć też to, że podczas pracy na platformie internetowej nie trzeba dzielić pracowników na grupy zaawansowania. Uczestnicy sami wybierają zakres wiedzy, który chcą utrwalić. Zadaniem lektora jest zaś zarządzanie nauką poprzez platformę e-learningową.

Nie dla każdego

Programy typu blended learning nie zawsze jednak się sprawdzają. Aleksandra Tomaszewska, dyrektor pedagogiczny Berlitz Polska, nie poleca ich do ćwiczeń w mówieniu. Choć bowiem zawierają tzw. activation sessions (sesje aktywujące mówienie), to pozwalają tylko na przećwiczenie i podsumowanie najważniejszych kwestii.

— Nie rekomendujemy blen- -ded learningu, jeśli wśród słuchaczy są osoby, które nie lubią lub nie mogą korzystać z internetu. Jeśli ktoś osiąga bardzo dobre efekty w innej formie nauczania, to radzimy raczej wzbogacenie tradycyjnej nauki z lektorem o elementy e-learningu, np. lekcje e-course, dodatkowe ćwiczenia internetowe — wylicza Agnieszka Kaczmarczyk.

Minusem jest także to, że na razie w zasadzie nikt nie oferuje nauki metodą blended innych języków niż angielski. Jeśli więc firma musi przeszkolić pracowników z mniej popularnego języka, musi szukać innej oferty.