Indeks Dow Jones IA w jej trakcie flirtował momentami z czerwonymi odcieniami po tym jak inwestorzy mierzyli nadzieje związane ze szczepionką przeciwko Covid-19 z obawami odnośnie kolejnej rundy blokowania gospodarki w związku z rekordowym przyrostem nowych przypadków infekcji na terenie Stanów Zjednoczonych.

Mieszany wydźwięk miały zaprezentowane w środę dane makro. Odczyt ADP odnośnie liczby zatrudnionych w sektorze prywatnym choć pokazał spory wzrost, jednak nie sprostał oczekiwaniom rynku. Zdecydowanie lepiej wypadły odczyty dotyczące wskaźników PMI i ISM dla przemysłu. W obu przypadkach przebite zostały prognozy. Jednak ekonomiści podkreślają, że obraz rynku po pandemii pozostaje ponury.
Zdecydowanie ważniejsze będą dane jakie mają być opublikowane w czwartek dotyczące kondycji rynku pracy, w tym stopy bezrobocia, zmiany zatrudnienia i liczby tzw. nowych bezrobotnych. Standardowo większość z nich byłyby zaprezentowana w pierwszy piątek miesiąca, ale w tym roku 3 lipca jest dniem wolnym w USA ze względu na wypadający w sobotę Dzień Niepodległości.
Udany dzień stał się udziałem akcjonariuszy koncernu Pfizer. Akcje jednego z największych amerykańskich producentów leków zyskiwały momentami około 5 proc. Było to zasługą informacji, że szczepionka opracowana przez Pfizer i niemiecką firmę biotechnologiczną BioNTech okazała się obiecująca i dobrze tolerowana we wczesnym etapie badań na ludziach. Aprecjacja kursu papierów spółki była jednym z najmocniejszych wsparć dla indeksu szerokiego rynku S&P500, który w porównaniu z prestiżowym DJ IA zachowywał się zdecydowanie lepiej. Podobnie było w przypadku technologicznego Nasdaq, który z trójki głównych wskaźników zyskiwał najmocniej.
Na finiszu środowej sesji indeks blue chipów zniżkował o 0,30 proc. Wskaźnik S&P500 rósł o 0,50 proc. natomiast Nasdaq zwyżkował o 0,95 proc.