Mieszkańcy Hongkongu nie chcą sztucznej wyspy

opublikowano: 15-10-2018, 22:00

W miniony weekend mieszkańcy Hongkongu wyszli na ulice. Tysiące z nich sprzeciwiają się planom budowy sztucznej wyspy — napisał „The Guardian”.

Sztuczna wyspa ma być remedium na problemy mieszkaniowe. Pomysł został ogłoszony niedawno przez Carre Lam, szefową administracji Hongkongu. Wyspa o powierzchni 1,7 tys. hektarów ma powstać na oceanie. Mogłoby na niej zamieszkać w perspektywie kolejnych dekad 1,1 mln osób. Pełniłaby też funkcję kolejnej dzielnicy finansowo-biznesowej. Krytycy projektu uważają, że jest „niepotrzebny, nieopłacalny i niezrównoważony”. Ostrzegają, że zniszczy branżę rybacką i naturalne siedliska morskiej flory i fauny.

„Nie chcemy nowych białych słoni” — brzmiały hasła demonstrantów. Biały słoń to w języku angielskim określenie własności (prezentu), której koszty utrzymania są za wysokie dla właściciela. „The Guardian” relacjonuje, że w tłumie wiele osób trzymało dziecięce rysunki, przedstawiające życie w morzach i chińskie białe delfiny — gatunek, który jest dziś bliski wymarcia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Mieszkańcy Hongkongu nie chcą sztucznej wyspy