Mieszkania, w szeregu zbiórka!

Małgorzata Ciechanowska
12-05-2010, 12:05

Gdy za mieszkanie płaci się tyle co za mały dom, niektórzy deweloperzy kuszą nieruchomościami w zabudowie szeregowej.

Popyt na domy w zabudowie szeregowej wyhamował wraz z całym rynkiem nieruchomości

Rynek domów jednorodzinnych, w odróżnieniu od mieszkaniowego, nie zmienia się bardzo dynamicznie. Wzrost cen w czasach dobrej koniunktury oraz ich późniejszy spadek nie były tak znaczne, jak w przypadku mieszkań. Największe zainteresowanie sektorem domów odnotowano na przełomie lat 2007/08. Wówczas za około stumetrowe mieszkanie trzeba było zapłacić na tyle wysoką cenę, że około dwustumetrowy dom szeregowy poza miastem stawał się sensowną alternatywą. W odpowiedzi na wzrost zainteresowania domami deweloperzy rozszerzyli w tym czasie ofertę zarówno o budynki wolno stojące, jak i w zabudowie szeregowej. Jednak kryzys gospodarczy wyhamował popyt na nieruchomości, co spowodowało, że obecnie rynek mieszkaniowy jest nasycony domami gotowymi do zamieszkania.

— Najgorzej sytuacja wygląda w przypadku mieszkań liczących 3, 4 i więcej pokoi. Jest ich na rynku, w porównaniu z rokiem 2009, o 40 proc. więcej. Mieszkań większych i domów wolno stojących jest mniej, gdyż przy ich budowie deweloperzy byli bardziej ostrożni. W tym roku odnotowaliśmy 15 proc. wzrost ich liczby w ofercie inwestorów — mówi Małgorzata Pajor, analityk z Ober-Haus.

Szeregowiec
Zobacz więcej

Szeregowiec

W szeregu taniej

Największą grupą odbiorców domów w zabudowie szeregowej są rodziny — rodzice o ugruntowanej już pozycji zawodowej z dziećmi najczęściej w wieku przedszkolnym i szkolnym. Rozpoczynając poszukiwania lokum dla siebie, rzadko już na początku rozważają zakup segmentu.

— Myśląc o większym metrażu, w pierwszej kolejności rozglądają się za domem wolno stojącym na dużej działce. Jednak w toku poszukiwań i po przeanalizowaniu swojej sytuacji finansowej mogą dojść do wniosku, że dom szeregowy lub bliźniak jest dla nich najlepszym wyjściem — twierdzi Ewa Stasikowska, pośrednik z firmy Maxon Nieruchomości.

Deweloperzy chętnie budują szeregowce, bo w ich przypadku niezbędna powierzchnia działki jest najmniejsza. To sprawia, że potencjalni nabywcy tego typu domów mają w czym wybierać. Wielkość posesji wpływa na koszt nieruchomości. Niewielka powierzchnia samego budynku, jak i działki, powoduje, że dom w zabudowie szeregowej jest tańszy od wolno stojącego o 30-40 proc. Także koszty utrzymania są niższe. Największą różnicę widać w opłatach za ogrzewanie, które mają największy udział w kosztach utrzymania nieruchomości. Ponadto, mieszkańcy domów szeregowych oszczędzają na wywozie śmieci, utrzymaniu wspólnego monitoringu, drogi itd.

Standard

Deweloperzy, chcąc zachęcić ludzi do zakupu domów szeregowych, starają się zadbać o ich wygodę. Opracowując projekty, dbają o jednolitość stylu i kolorystyki elewacji poszczególnych domów. Standardem stają się także place zabaw dla dzieci, miejsca do grillowania czy mini boiska. Normą są już segmenty z garażami i miejscami parkingowymi. Właściciele odbierają domki całkowicie wykończone z zewnątrz, czasem także z ogrodzeniem oraz utwardzonym podjazdem i wjazdem do garażu. Nabywcom pozostaje jedynie wykończenie wnętrz.

Taki standard proponuje klientom m.in. spółka Banaszak, Staszak, Wojciechowski, która wybudowała Osiedle Bajkowe w Jarocinie. W pierwszej fazie powstały trzy szeregi zabudowań (około 40 domów). Dwa zostały już w całości sprzedane. Za segment zewnętrzny, liczący około 117 mkw. z działką 350-400 mkw. trzeba zapłacić 377 tys. zł, zaś za nieruchomość z mniejszą posesją — 336 tys. zł.

Załamanie rynku kredytów hipotecznych wpłynęło również na rynek szeregowców. Jak przyznaje Alina Biały z administracji osiedla Głogowa w Mikołowie w województwie śląskim, zainteresowanie nabywców domkami szeregowymi w ostatnich latach spadło. Trudności w pozyskaniu kredytu zmusiły wiele osób rozważających zakup szeregowca do nabycia mieszkań. Alina Biały twierdzi jednak, że sytuacja nie jest tragiczna, bo mimo spadku popytu firma Budex — deweloper Głogowej — realizuje kolejną inwestycję. Jest nią osiedle jedenastu domów w zabudowie bliźniaczej w Wyrach, niedaleko Mikołowa.

— Sześć segmentów oddaliśmy do użytku w zeszłym roku, budowę kolejnych planujemy zakończyć 2010 r. — mówi Alina Biały.

Trudności kredytowe nie są jednak jedyną przyczyną spadku zainteresowania ze strony nabywców. W sytuacji ogólnego spadku popytu na nieruchomości mieszkalne może nią być także mało atrakcyjna lokalizacja osiedla. Przekonała się o tym firma Future Development, która zamierzała wybudować w Mikołowie osiedle Srebrne Dachy, jednak w zrezygnowała z inwestycji z powodu małego zainteresowania nabywców. Umiarkowany popyt odnotowuje także Robert Szewczyk, kierownik ds. inwestycji w firmie Pragma, budującej osiedle Pod Dębem w Wieliczce.

— Klienci interesują się zakupem domów w zabudowie szeregowej tylko wtedy, jeżeli ich cena jest sporo niższa niż budynków wolno stojących. Nasze osiedle znajduje się w centrum Wieliczki, więc różnica w cenie na poziomie 15-20 proc. satysfakcjonuje potencjalnych nabywców — tłumaczy Robert Szewczyk.

Osiedle składa się z sześciu domów, każdy o powierzchni 225 mkw. Cena za mkw. wynosi 1250 zł. Choć chętni do zakupu są, firma nie planuje kolejnych inwestycji.

— Najpierw musimy sprzedać to, co wybudowaliśmy — podsumowuje Robert Szewczyk.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Ciechanowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Mieszkania, w szeregu zbiórka!