Mieszkanie da się kupić bez gotówki

Katarzyna Wojewoda-Leśniewicz Bankier.pl
opublikowano: 07-04-2016, 22:00

Są banki, które udzielą kredytu hipotecznego, gdy jedynym wkładem klienta jest… inna nieruchomość.

Od stycznia tego roku standardowo wymagany przez banki minimalny wkład własny, zgodnie z rekomendacją S Komisji Nadzoru Finansowego, wynosi 15 proc. wartości kredytowanej nieruchomości. W przypadku zastosowania dodatkowego zabezpieczenia lub ubezpieczenia banki mogą wymagać nieco mniej. Chcąc starać się o kredyt hipoteczny, bezwzględnie trzeba będzie jednak mieć 10 proc. wartości nieruchomości. Czy zawsze musi to być gotówka? Czy można ją ewentualnie zastąpić posiadaną już nieruchomością? Odpowiedź na te pytania może brzmieć różnie, w zależności od polityki stosowanej w konkretnym banku — wynika z analizy Bankier.pl.

Pieniądze albo sprzedaż

Niektóre banki w ogóle nie przyjmują innej nieruchomości kredytobiorcy (wyłączając działkę, na której budowany będzie kredytowany dom) jako wkładu własnego. Takie podejście mają m.in. PKO Bank Polski, Deutsche Bank, Bank BPS, Citi Handlowy, Getin Bank). Inne — Bank Zachodni WBK, eurobank, Bank Millennium — robią to, ale tylko w przypadku zadeklarowania jej sprzedaży. Każdy oferuje nieco inne warunki.

BZ WBK np. bierze pod uwagę maksymalnie 90 proc. wartości nieruchomości, gdy podpisana jest przedwstępna umowa sprzedaży, lub 70 proc., jeśli nieruchomość zgłoszona jest w biurze obrotu lub klient deklaruje samodzielną sprzedaż. Tomasz Borkowski, starszy specjalista ds. produktów bankowych w BZ WBK, informuje, że taka możliwość najczęściej ma zastosowanie w przypadku kredytu wypłacanego w transzach, np. na budowę domu metodą gospodarczą czy kupno mieszkania od dewelopera, kiedy oddanie lokalu Dodatkowe zabezpieczenie może zastąpić konieczność wniesienia wkładu własnego oraz obniżyć koszty kredytu.

nastąpi za jakiś czas. Pieniądze ze sprzedaży, deklarowane jako wkład własny, klient będzie musiał wnieść przed wypłatą ostatniej transzy kredytu. W Banku Millennium uwzględniany procent wartości nieruchomości określa decyzja kredytowa, a eurobank przyjmuje wartość rynkową potwierdzoną operatem szacunkowym lub wyceną wewnętrzną.

— Jako finansowe zaangażowanie klienta przyjmowane są pieniądze w formie gotówkowej, wartość działki, już poniesione koszty nabycia nieruchomości, wkłady własne wniesione do spółdzielni lub dewelopera, koszty poniesione na roboty budowlane i materiały, lokaty terminowe, obligacje skarbu państwa oraz majątek trwały przeznaczony do sprzedaży w formie innej nieruchomości — precyzuje biuro prasowe eurobanku.

Oprócz albo zamiast

Część instytucji — Credit Agricole (CA), ING Bank Śląski — przyjmuje nieruchomość jako uzupełniający wkład własny bez konieczności składania takich deklaracji, ale minimalny wkład musi być pieniężny. Najbardziej elastyczne są Raiffeisen Polbank i mBank, które przyjmą nieruchomość nawet jako jedyny wkład własny. Oznacza to, że właściciele nieobciążonej nieruchomości mogą starać się o kredyt na kolejne mieszkanie, nie wnosząc ani grosza w gotówce.

— Bank może ustawić zabezpieczenie udzielonego finansowania również na innych nieruchomościach kredytobiorcy. Dodatkowe zabezpieczenie może zastąpić konieczność wniesienia wkładu własnego oraz obniżyć koszty kredytu. Nieruchomość, która będzie stanowić dodatkowe zabezpieczenie, powinna być wolna od obciążeń — wyjaśnia Radosław Siubczyński, odpowiedzialny za kredyty hipoteczne w Raiffeisen Polbanku. Podobne warunki oferuje mBank.

— Wartość nieruchomości ustalana jest przez analityka bankowego lub na podstawie opinii rzeczoznawcy majątkowego — mówi Jakub Królikowski, specjalista ds. kredytów hipotecznych w mBanku. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Wojewoda-Leśniewicz Bankier.pl

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu