Mieszkaniowa rewolucja ma poślizg na starcie

  • Marta Sieliwierstow
opublikowano: 08-05-2016, 22:00

Będą tanie mieszkania na państwowych gruntach i kasy oszczędnościowobudowlane? Na razie nie ma nawet obiecanego przez rząd projektu.

W trakcie kampanii wyborczej jesienią ubiegłego roku wiele mówiło się o propozycjach PiS dotyczących wspierania budownictwa mieszkaniowego w Polsce. Po 100 dniach od powołania nowego rządu Andrzej Adamczyk, minister infrastruktury i budownictwa, poinformował, że resort ma gotowy projekt ustawy dotyczącej Narodowego Programu Budowy Mieszkań. Zgodnie z późniejszymi zapewnieniami premier Beaty Szydło, światło dzienne miał ujrzeć w kwietniu.

— Nadal nie wiadomo, w którą stronę pójdą rządowe programy mieszkaniowe. Podstawowe pytanie brzmi: czy rząd będzie chciał dofinansowywać mieszkania kupowane na własność tak jak było dotychczas w ramach programów Rodzina na swoim i Mieszkanie dla Młodych, czy skupi się na tanich mieszkaniach na wynajem — mówi Wojciech Zbigniew Okoński, prezes Grupy Robyg.

Wynajem tak, ale…

Choć projekt ustawy nie został jeszcze opublikowany, od dawna pojawiają się informacje dotyczące jego zawartości. Jednym z najgłośniej dyskutowanych pomysłów jest budowanie tanich mieszkań na wynajem na państwowych gruntach. Koszt budowy miałby wynosić od 2 do 3 tys. zł/ mkw. Deweloperzy w większościsą zgodni, że nie uwzględniając kosztów zakupu gruntu i marży, można budować w tej cenie.

— Da się wybudować dobre jakościowo mieszkania w podstawowym standardzie w cenie poniżej 3 tys. zł/mkw. Będą to powtarzalne projekty, spełniające wymagania nowoczesnego budownictwa mieszkaniowego, ale nieuwzględniające kosztownych dodatków, np. systemów domów inteligentnych — ocenia Sławomir Horbaczewski, ekspert rynku nieruchomości. Jak zauważa Zbigniew Wojciech Okoński, koszty budowy są niższe, jeśli umiejętnie wybiera się podwykonawców i buduje się szybciej, ale do tego potrzebne jest doświadczenie deweloperskie. Pytanie, czy państwo sobie poradzi. Wśród prawdopodobnych rozwiązań pojawia się także wynajem z opcją dojścia do własności po kilkunastu lub kilkudziesięciu latach. Wówczas część miesięcznego czynszu byłaby przeznaczana na spłatę.

— Rozwój budownictwa na wynajem to dobry kierunek. Jednak możliwość dojścia do własności budzi pewne obawy. Nie do końca sprawiedliwe jest, aby państwowe grunty w atrakcyjnych miejscach były rozdawane za darmo wybranej grupie społecznej. Lepszym sposobem byłoby wsparcie obywateli w konkretnej sytuacji życiowej. Jeżeli rodzina z powodu utraty dochodów potrzebuje tymczasowo pomocy, powinna ją otrzymać, np. w postaci dodatków mieszkaniowych. Już teraz często występują patologiczne sytuacje — w mieszkaniach komunalnych, które były przyznane kilka lub kilkanaście lat temu, mieszkają osoby bardzo zamożne — wyjaśnia mecenas Angelika Wróbel, prawnik Polskiego Związku Firm Deweloperskich.

Alternatywna lokata

W ramach Narodowego Programu Budowy Mieszkań miałyby także zostać uruchomione kasy oszczędnościowo-budowlane. Osobom odkładającym w nich pieniądze co roku przyznawana byłaby premia od zgromadzonej kwoty. Podobne rozwiązanie sprawdziło się w Niemczech. Kasy działają też w Czechach i na Węgrzech.

— W Polsce bardzo brakuje programów długoterminowego oszczędzania. Kasy mieszkaniowe mogą być skutecznym mechanizmem, który to zmieni. W zamian za zobowiązanie obywatela do wieloletniego oszczędzania na cel mieszkaniowy państwo oferuje dopłatę, przewyższającą standardowe oprocentowanie na lokatach bankowych. Od tego, ile państwo dołoży, będzie zależało powodzenie programu — uważa Angelika Wróbel. © Ⓟ

OKIEM MINISTERSTWA
Nowy kierunek polityki mieszkaniowej

ELŻBIETA KISIL
rzecznik prasowy Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa

Prace nad projektem dokumentu określającym zestaw planowanych działań regulacyjnych i finansowych, mających na celu rozwój budownictwa mieszkaniowego i poprawę warunków mieszkaniowych społeczeństwa, są na końcowym etapie. Głównym celem polityki mieszkaniowej będzie pomoc w zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych rodzin o przeciętnych i niskich dochodach. Dla nich należy stworzyć takie warunki wynajmu (w tym w ramach tzw. dochodzenia do własności), żeby czynsz był na poziomie gwarantującym dostępność finansową. Oznacza to poważną reorientację kierunków polityki mieszkaniowej i przeznaczenie funduszy publicznych. Dotychczasowe rozwiązania wspierały głównie budownictwo własnościowe. Publiczne wsparcie trafiało do osób, które miały zdolność kredytową i mogły zaciągnąć długoletnie kredyty mieszkaniowe. Docelowym beneficjentem opracowywanego programu będą gospodarstwa domowe, których ze względu na zwiększony popyt na mieszkania czynszowe nie stać na wynajęcie lub kupno mieszkania na warunkach rynkowych. Tanie mieszkania czynszowe powinny stanowić alternatywę, zarówno dla osób migrujących do dużych miast, jak i pozostających w mniejszych, gdzie chciałyby się usamodzielnić i założyć rodzinę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Sieliwierstow

Polecane