Grupa Migut Media, która ma giełdowe aspiracje, straciła lukratywny kontrakt od TP SA na przygotowywanie książek telefonicznych. Prezes spółki zapewnia, że nie wpłynie to na sytuację finansową, bo firma tnie koszty i szuka nowych źródeł przychodu.
Spółka Migut Media wraz z trzema innymi firmami od 2001 r. obsługiwała intratny kontrakt na produkcję książek telefonicznych dla Telekomunikacji Polskiej (TP SA). Umowa wygasła jednak w lutym 2003 r. Miesiąc wcześniej TP Ditel, spółka zależna od telekomu, wydająca książki telefoniczne, rozpisała nowy przetarg. Wygrała go krakowska drukarnia Donnelly Polish-American Printing. Zdaniem naszego informatora, zakończenie kontraktu z TP SA oznacza dla Migut Media wygaśnięcie głównego źródła przychodów.
— Rzeczywiście, wpływy z kontraktu z TP SA stanowiły istotną część przychodów Migut Media w ubiegłym roku — przyznaje Wiesław Migut, prezes spółki.
Wiesław Migut zapewnia, że zakończenie kontraktu nie wpłynie negatywnie na finanse jego firmy.
— Wprawdzie przychody spółki spadną, ale niższe będą również koszty. Wynik netto powinniśmy utrzymać na poziomie z 2002 r. — deklaruje prezes.
Dodaje, że zakończony niedawno przetarg dotyczył tylko „żółtych stron” — komercyjnej części książek telefonicznych, a jego wartość była kilkakrotnie niższa od wcześniejszego kontraktu z TP SA. Tych informacji nie udało nam się potwierdzić w TP Ditel.
— Migut Media będzie miał problemy z zastąpieniem tak ważnego klienta jak TP SA. Trudno jednak prognozować, jak to wpłynie na sytuację finansową — mówi Michał Marczak, analityk DI BRE Banku.
Zgodnie z prawem telekomunikacyjnym, TP SA co dwa lata musi drukować nowe książki telefoniczne. Migut Media już zapowiada swój udział w kolejnym przetargu.
Zysk netto spółki za 2002 r. wyniósł 1 mln zł przy przychodach 55 mln zł. Wpływy z produkcji książek telefonicznych stanowiły blisko 30 proc. tej sumy (około 16 mln zł). Przychody prognozowane na ten rok mają wynieść 36-38 mln zł.
Nic dziwnego, że Migut Media inwestuje w nowe rodzaje działalności, m.in. produkcję materiałów informacyjnych o Unii Europejskiej. Spółka uczestniczy w przetargach, w tym także na obsługę projektów realizowanych przy współpracy UE. Stawką jednego z nich jest 4,5 mln EUR (19,5 mln zł). To suma, która w razie wygrania konkursu przez Migut Media z nawiązką zrekompensowałaby zakończenie prac nad książkami telefonicznymi. Tym bardziej że trwająca od trzech lat recesja na rynku reklamowym daje się we znaki wszystkim wydawcom (jeszcze w 2001 r. zysk Migut Media wynosił 4 mln zł). Spółka zapowiadała nawet wejście na giełdę,