Raiffeisen Polbank z ofertą mikrofaktoringu wychodzi naprzeciw oczekiwaniom małych firm. Do niedawna faktoring był dostępny raczej dla większych graczy.
— Pierwszy kontakt z faktoringiem mieliśmy w 2007 r. Jeden z dużych banków przedstawił nam taką możliwość finansowania. Niestety wówczas nasza firma nie spełniała kryteriów, więc stwierdziliśmy, że jest to usługa dostępna tylko dla dużych firm i korporacji. Dopiero w 2012 r. Raiffeisen Bank, w którym otworzyliśmy kredyt obrotowy w rachunku firmowym, poinformował nas o ofercie dla małych firm. Zrezygnowaliśmy z linii kredytowej, bo w tej sytuacji przestała być nam potrzebna — mówi Joanna Radomska, właścicielka PPHU Wicker.pl. Jej firma powstała w 2005 r. Zajmuje się produkcją i sprzedażą wyrobów z wikliny polskiej, dopasowanych do indywidualnych potrzeb klienta.
— Nasz doradca z banku szczegółowo przedstawił produkt, posługując się przykładowymi symulacjami na fakturach. Procedura nie była skomplikowana — podkreśla Joanna Radomska.
Wystarczy książka
W Raiffeisenie decyzje ws. mikrofaktoringu zapadają w ciągu 3-4 dni. Dzieje się tak, bo ze względu na niższe kwoty limitu (maks. 375 tys. złotych) bank nie analizuje danych klienta tak szczegółowo,jak w przypadku korporacji. Przedsiębiorstwo musi wykazać się obrotami między 500 tys. zł a 4 mln zł. W przeciwieństwie do zdecydowanej większości firm faktoringowych, Raiffeisen Polbank nie wymaga pełnej księgowości i współpracuje z firmami prowadzącymi książkę przychodów i rozchodów. Transakcje są obsługiwane online, pieniądze mogą się znaleźć na rachunku nawet w ciągu dwóch godzin. Koszt mikrofaktoringu wynosi 1-2 proc. wartości faktury brutto. Usługa nie wiąże się z dodatkowymi opłatami, np. od niewykorzystanego limitu, a umowę można wypowiedzieć bez jakichkolwiek kosztów.
— To rozwiązanie kosztowało nas chyba mniej niż kredyt obrotowy, a poprawiło płynność firmy o około 40 proc. Poprawa cash flow to nie wszystko. Mikrofaktoring dał nam możliwość ubiegania się o kontrakty z dużymi sieciami, które — jak wiadomo — akceptują jedynie bardzo wydłużone terminy płatności. Jednocześnie możemy teraz sprostać dość surowym warunkom płatniczym u niektórych dostawców. Chodzi o koncerny surowcowe i import niektórych elementów — przekonuje Adam Grzymała z Colorisu. Coloris jest firmą produkującą kosmetyki, specjalizuje się w produktach do pielęgnacji ust i depilacji. Produkuje również kontraktowo dla innych marek — w dużej część na eksport, m.in. do Stanów Zjednoczonych, Azji i na rynki europejskie po obu stronach Łaby.
Sposób na wzrost
Początkowe obawy, czy klienci „mikro” będą w ogóle zainteresowani faktoringiem, okazały się płonne. Obsługa małych firm nie jest aż tak kosztowna, jak się początkowo wydawało, a w ciągu półtora roku bank zgromadził ponad 300 aktywnych podmiotów, które chcą się dynamicznie rozwijać. — Rok do roku zwiększamy obroty o około 30 proc. Faktoring z głównymi odbiorcami pozwala nam na szybszy dopływ pieniędzy. Dzięki temu możemy zrealizować więcej zamówień w krótkim czasie, co zwiększa obroty firmy. Jednocześnie możemy zapewnić stany magazynowe na produkty sezonowe, które wytwarzane są w miesiącach zimowych (styczeń, luty, marzec), a sprzedawane dopiero jesienią (wrzesień, październik). Lepiej też radzimy sobie z wysokimi kosztami początkowymi, związanymi z zakupem surowca i wyprodukowaniem towaru — wyjaśnia Joanna Radomska.
KOMENTARZ PARTNERA
Oczywiste rozwiązanie
LENA KRZEMIEŃ
Departament Faktoringu i Finansowania Strukturyzowanego Raiffeisen Polbank
Najwięcej problemów z odzyskaniem należności mają małe firmy, ponieważ to ich faktury są regulowane średnio dopiero po niemal 5 miesiącach. Panaceum na zatory płatnicze jest faktoring, zyskujący na popularności także wśród mniejszych podmiotów. Do niedawna Raiffeisen Polbank proponował faktoring tylko większym firmom, jednak oczekiwania klientów skłoniły nas do stworzenia takiego narzędzia także dla najmniejszych przedsiębiorstw. Oferta dla mikrofirm jest trochę inaczej skonstruowana. Jej filary to: szybki proces (decyzja w ciągu 3-4 dni), przejrzystość oferty i opłat, automatyczny wykup faktur przez on-line’owy system (bez zbędnej dokumentacji) oraz całkowita elastyczność produktu. Klienci mają możliwość korzystania z limitu faktoringowego, kiedy potrzebują gotówki, i ponoszą koszt tylko od faktury przekazanej do finansowania. Jeśli firma nie korzysta z limitu, to nie ponosi opłat, co zdecydowanie wyróżnia nas spośród instytucji oferujących mikrofaktoring. Dla przykładu: koszt finansowania 30-dniowej faktury wynosi 1 proc. jej wartości. Przedsiębiorca ma zatem wybór: posiadać zamrożone należności w fakturach albo przekazać je do finansowania, co oznacza niewielki koszt, a pozwala zachować płynność finansową. Dzięki wypłaconej zaliczce klient ma szansę także uregulować własne zobowiązania gotówką i przed terminem, negocjując rabat. Dzięki takim zabiegom koszt faktoringu dodatkowo ulega zmniejszeniu. Należy też pamiętać, że w opłacie zawierają się dodatkowe usługi: monitoring spływu należności, weryfikacja zgłoszonych kontrahentów, system do raportowania.