Mikrokorekty dają efekt

Mirosław KonkelMirosław Konkel
opublikowano: 2015-10-18 22:00

Jak robić więcej w krótszym czasie? Rezygnując z zadań administracyjnych na rzecz działań niestandardowych

Polscy specjaliści i menedżerowie w biurze spędzają średnio 9,5 godziny dziennie i nie wykorzystują urlopów. A w rankingach efektywności nasz kraj sytuuje się niezmiennie na dalekich pozycjach — wynika z najnowszego raportu firmy doradczo-rekrutacyjnej HRK. Dziwi to o tyle, że mamy wykształcone kadry, kompetencje cyfrowe, otwartość na nowe pomysły i wszelkie inne atuty, aby pod względem wydajności pracy należeć do międzynarodowej czołówki. Jak to się dzieje, że przedsiębiorstwa nie umieją wykorzystać tych przewag?

— Nadmiar obowiązków administracyjnych, ograniczony dostęp do nowoczesnych narzędzi, brak możliwość pracy zdalnej i elastycznego rozporządzania czasem — to bariery produktywności, które nasi respondenci wskazywali najczęściej — mówi Piotr Mazurkiewicz, partner HRK.

Ambicje kontra pracodawca

Natomiast Sławomir Majman, prezes Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych, zwraca uwagę, że rodzima kadra kierownicza wyróżnia się wysoką kulturą pracy, ambicjami i kreatywnością. Przypomina też o znajomości języków obcych zwłaszcza wśród młodych Polaków oraz ich sukcesach np. w informatyce. Wszystko to sprawia, że coraz więcej międzynarodowych koncernów wiąże swoją przyszłość z naszym krajem. Tymczasem rodzimy biznes zdaje się tzw. kapitał ludzki marnować. Ze szkodą dla swoich wyników.

— Menedżerowie mają własne pomysły na usprawnienie firmy, są aktywni i spragnieni innowacji. Jeśli zadba się o ich środowiskopracy, rozwiną skrzydła — uważa Sławomir Majman.

Kierownicy są bardziej innowacyjni niż przedsiębiorstwa. Niby oczekuje się od nich świeżych pomysłów i łamania konwencji, ale wykazywanie się inicjatywą rzadko jest w doceniane. Prawie dwie trzecie (62 proc.) ankietowanych przez HRK dostaje stałe wynagrodzenie niezależnie od tego, jakie zyski przynosi pracodawcy.

Socjal to nie wszystko

— Przez ostatnie 25 lat przeszliśmy przyspieszony kurs przedsiębiorczości. Chcąc dogonić bardziej rozwinięte gospodarki, staraliśmy się bardziej. Dlatego jesteśmy w czołówce najciężej pracujących nacji świata. Widzimy tego efekty. Lecz sama pracowitość to nie wszystko — uważa Mariusz Stasiak, prezes i dyrektor zarządzający w spółce Emapa. Dodaje, że kończy się czas prostych biznesów, a zaczyna era rozwiązań zmieniających rynek. Czujemy się w tym bardzo dobrze. Byleby pracodawcy nas w tym wspierali.

— Polskim menedżerom nie wystarcza już rola wiernego najemnika, który nie musi za dużo myśleć i jest prowadzony za rękę — zaznacza Mariusz Stasiak.

Niemal sześciu na 10 szefów (56 proc.) chce pracować w firmach, które w raporcie HRK nazwane zostały innowatorami. Tylko co czwarty (24 proc.) liczy na etat u opiekuna, czyli w spółce dającej przede wszystkim bezpieczeństwo socjalne. Jeszcze mniejszym zainteresowaniem cieszą się przedsiębiorcy o cechach tradycjonalisty, którzy unikają zmian — zaledwie 3 proc. respondentów miałoby ochotę u nich się zatrudnić. Ale uwaga: niezależność i otwartość na wyzwania nie oznacza upodobania do wyścigu szczurów — w firmach określanych jako biegacze, stawiających na rywalizację, chciałoby pracować tylko 6 proc. badanych.

 

Możesz zainteresować się również: