Milczenie Exbudu odbija się na notowaniach spółki

Artur Sulejewski
opublikowano: 2000-01-26 00:00

Milczenie Exbudu odbija się na notowaniach spółki

Mocno tąpnęło wczoraj na GPW. Wśród przecenionych papierów znalazły się również akcje Exbudu, spółki o której ostatnio głośno. Trzeba jednak przyznać, że obniżka kursu akcji kieleckiego przedsiębiorstwa była wyraźnie niższa od spadku WIG-u. Na fixingu główny indeks giełdowy stracił 3,6 proc., natomiast papiery budowlanej firmy tylko 1,4 proc. W notowaniach ciągłych inwestorzy nadal sprzedawali polskie akcje. Na wartości, choć niewiele straciły również papiery Exbudu. Ostatecznie na zamknięciu wczorajszego zebrania giełdowego ich cena zatrzymała się na poziomie 35,9 zł.

W OPINII prezesa firmy, wartość akcji wynosi 60 zł. Można się z tym zgodzić lub nie. Niemniej jednak trzeba przyznać, że najlepszą informację o tym, co aktualnie dzieje się w spółce i na jakim etapie rozwoju się znajduje, posiada jej management. Wiedzy takiej nie mają analitycy giełdowi specjalizujący się w branży budowlanej, jak również akcjonariusze firmy, niezależnie od tego, czy są właścicielami dużych czy też mniejszych pakietów akcji.

ZASTANAWIAĆ SIĘ można jedynie, dlaczego obecna wycena rynkowa spółki jest wyraźnie niższa od wskazywanej przez szefa Exbudu. Nikt przecież nie ma wątpliwości, że różnica jest znaczna, skoro sięga obecnie około 40 proc.

CZĘŚCIOWĄ odpowiedzią na to pytanie może być postawa kierownictwa spółki. Gdy się przegląda tegoroczne komunikaty, które do publicznej wiadomości przekazuje Exbud, uwagę zwraca brak w nich informacji, z których wynikałoby, że akcje nabywają osoby zajmujące najwyższe stanowiska we władzach emitenta.

PRAWDOPODOBNIE szerokie grono innych inwestorów, zachęcone przykładem, mogłoby rozpocząć kupowanie akcji i w rezultacie wpłynąć na zwyżkę ceny giełdowej. Exbudowi łatwiej byłoby obronić się przed przejęciem — czemu niechętny jest jego zarząd — nie wspominając przy tym o wymiernych korzyściach (typowo finansowych) z tytułu posiadania akcji.