W Polsce działają dziś 54 fundusze poręczeniowe, które dysponują prawie 1 mld zł kapitału. Ich rola w zabezpieczaniu zobowiązań zaciąganych przez przedsiębiorców rośnie z roku na rok.
Historyczny wzrost
Z raportu Krajowego Stowarzyszenia Funduszy Poręczeniowych (KSFP), opartego na danych uzyskanych z 47 funduszy, wynika, że w 2010 r. wzrosła zarówno łączna wartość kapitału poręczycielskiego wszystkich funduszy, jak i liczba oraz wartość udzielonych poręczeń. W ubiegłym roku fundusze zabezpieczyły ponad 7 tys. zobowiązań.
— Jedenaście lat temu fundusze zaczynały z kapitałami w wysokości 500 tys. zł. Dziś mamy i bardzo duże fundusze, dysponujące kapitałami gwarancyjnymi rzędu 100 i więcej mln zł, i takie, które mają 2-3 mln zł, działające lokalnie na terenie gminy czy powiatu i wspierające tamtejszą przedsiębiorczość — mówi Tomasz Bąkowski, prezes KSFP.
Pod koniec grudnia 2010 r. łączny kapitał funduszy wyniósł 992 mln zł. Był więc o 291 mln zł większy niż rok wcześniej. To najwyższy wzrost w historii — trzykrotny w porównaniu z rokiem 2009. — Gros pieniędzy, którymi dysponują fundusze, pochodzi z programów przedakcesyjnych, z Sektorowego Programu Operacyjnego „Wzrost konkurencyjności przedsiębiorstw” na lata 2004-06 (SPO WKP) oraz Regionalnych Programów Operacyjnych z aktualnego okresu programowania czy programu Jeremie — tłumaczy prezes.
Duża dysproporcja
Kapitał funduszy jest jednak wciąż nieporównywalnie mniejszy niż kapitał banków przeznaczony na kredytowanie małych i średnich przedsiębiorstw.
— Jeżeli porównamy portfolio funduszy, czyli niemal 1 mld zł aktywnych poręczeń z portfolio banków na finansowanie segmentu MSP szacowane na 170 mld zł, to okazuje się, że tylko 0,6 proc. akcji kredytowej jest zabezpieczanych przez fundusze poręczeniowe. To pokazuje dosyć dużą dysproporcję. Poręczenie, które jest dobrym instrumentem, szczególnie dla przedsiębiorców bez historii kredytowej czy aktywów, mogłoby pomóc w finansowaniu MSP. Problem w tym, że wielkość sum poręczeniowych, które są w funduszach, jest wciąż nieadekwatna do wielkości polskiego rynku — przyznaje Tomasz Bąkowski. Zwiększenie liczby udzielanych poręczeń wiąże się z większym ryzykiem. Jak przekonuje prezes, konieczne jest więc wprowadzenie odpowiedniego systemu reasekuracji, czyli gwarancji, które będą wiarygodne dla instytucji finansowych.
— To wyzwanie dla decydentów politycznych i gospodarczych związane z nowym okresem unijnego programowania. Należy wprowadzić system reasekuracji ryzyka, tak jak zrobiły to państwa tzw. starej piętnastki. Tam fundusze mają gwarancje skarbu państwa. Udzielanie kredytów z poręczeniem jest więc zabezpieczane przez gwaranta, którym jest państwo — tłumaczy prezes KSFP. Aż 96 proc. poręczeń jest udzielanych na rzecz banków. Aktywność funduszy jest więc uzależniona od ich działalności.
— Segment MSP jest wrażliwy na zmiany koniunktury gospodarczej, która jest obecnie dość niepewna. Jeżeli nastąpi jej pogorszenie, zapotrzebowanie na poręczenia się zwiększy — przewiduje prezes Bąkowski. Pieniędzy na działalność funduszy w nowym okresie unijnego programowania zabraknąć nie powinno, choć UE wesprze zapewne również bezpośrednio banki.
— Przewidujemy, że strumień pieniędzy płynący do przedsiębiorców z funduszy pożyczkowych i poręczeniowych zwiększy się w kolejnym okresie budżetowym. Trzeba jednak pamiętać, że drugą ścieżką finansowania przedsiębiorców są pieniądzez linii gwarancyjnych, których Komisja Europejska (KE) udziela bezpośrednio bankom poprzez Europejski Fundusz Inwestycyjny. Linie te mają tę przewagę w stosunku do poręczeń, że nie wiążą się z żadnymi kosztami dla instytucji finansowych. Obawiam się, że KE będzie rozwijać także ten instrument, co spowoduje pewien brak równowagi — mówi Tomasz Bąkowski.
Przedsiębiorca, którzy chce uzyskać poręczenie, powinien przejrzeć oferty funduszy poręczeniowych, które można znaleźć w internecie. Ich bazę udostępnia na swoich stronach KSFP: www.ksfp.org.pl.
— O możliwości uzyskania poręczenia powinny informować też banki, choć nie zawsze to robią. W Polsce działa też około 80 funduszy pożyczkowych. Pożyczają pieniądze przedsiębiorcom, którzy mają problemy z zaciąganiem zobowiązań w bankach, oferując jednocześnie poręczenia funduszy poręczeniowych — mówi Tomasz Bąkowski.
992 mln zł Tyle wynosił łączny kapitał funduszy poręczeniowych na koniec grudnia 2010 r. To o 291 mln zł więcej niż w poprzednim roku…
869 mln zł ...a taką wartość miały poręczenia udzielone w 2010 r. To o 75,7 mln zł więcej niż w 2009 r.