Największa kara to ponad 4,2 mln złotych dla bardzo znanego, dużego polskiego
biura, które podwyższało ceny wycieczek, tłumacząc się wzrostem kosztów
transportu.
Klienci ukaranego biura nie mogli w takiej
sytuacji zrezygnować z wyjazdu i odzyskać już zapłaconych pieniędzy. A to jest
niezgodne z polskim prawem. Bo gdy nie zgadzamy się na dopłatę, powinniśmy mieć
możliwość odstąpienia od umowy bez ponoszenia jakichkolwiek kosztów.
UOKiK ustalił też, że biuro nie pokazywało klientom żadnych dokumentów, na podstawie których żądało dopłat. A taki ma obowiązek. Tłumaczyło tylko, że koszt wycieczki wzrasta z winy przewoźnika lotniczego.
Pozostałe kary - po kilkadziesiąt tysięcy - dostały mniejsze biura podróży,
które w swoich umowach stosowały niedozwolone klauzule, tak by uchylić się od
odpowiedzialności i pozostawić sobie prawo do nieuzasadnionego podnoszenia
cen.