Miliony płyną rurami do deweloperów

  • Emil Górecki
opublikowano: 05-02-2013, 00:00

Inwestorzy coraz częściej domagają się pieniędzy za wybudowanie infrastruktury wodno-kanalizacyjnej. Płacą za to samorządy i ich spółki

Rośnie liczba wniosków składanych przez deweloperów i osoby fizyczne do warszawskiego Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji (MPWiK), o wykupienie tych części instalacji, które wnioskodawcy wybudowali poza granicami swojej działki, by przyłączyć się do miejskich sieci.

— Do tej pory wpłynęło ich około 200 i przybywa bardzo szybko, nawet po kilka dziennie. Szacunkowa wartość wniosków czekających na rozpatrzenie to ponad 50 mln zł. W latach 2011-12 spółka wydała około 33 mln zł netto na zakup urządzeń wodociągowych i kanalizacyjnych po pozytywnym rozpatrzeniu wniosków. Realizacja tych zobowiązań stanowi duże obciążenie dla naszego budżetu, dlatego tempo ich przyrostu będzie istotnym składnikiem wniosku taryfowego składanego przez nas do ratusza — mówi Roman Bugaj, rzecznik MPWiK.

Kto korzysta, ten płaci

Możliwość zażądania wykupu takich części instalacji inwestorzy dostali w 2008 r. Dwa lata później Sąd Najwyższy wskazał, że ten przepis działa wstecz — można żądać od dostawców mediów przejęcia infrastruktury wybudowanej wcześniej.

— Przedsiębiorstwa dostarczające wodę i odprowadzające ścieki korzystają z urządzeń i pobierają opłaty za usługi, pomimo że nie ponoszą żadnych kosztów związanych z ich budową i eksploatacją. Unikają przejmowania instalacji, bo muszą za nią zapłacić — mówi Anna Lengiewicz, partner z kancelarii LWB, której klient z sektora deweloperskiego stara się porozumieć z MPWiK.

Do najbardziej spektakularnego sporu doszło między Polnordem a MPWiK. Deweloper szacuje należności związane z Miasteczkiem Wilanów na 150 mln zł. Wiosną ubiegłego roku złożył pozew przeciwko miejskiemu przedsiębiorstwu o bezumowne korzystanie z tej infrastruktury.

— Myślę, że obie strony zdają sobie sprawę z tego, że poniesione nakłady powinny być nam zwrócone. To MPWiK zarabia na tej infrastrukturze, ale każdą naprawę musi przeprowadzać Polnord. Sąd jest ostatecznością, dlatego szukamy możliwości porozumienia — mówi Jan Wesołowski, prezes Polnordu. Zdecydowana większość inwestorów — zamiast iść do sądu — siada do rozmów.

— Instalacje przekazujemy spółce miejskiej bezpłatnie, nie możemy być zbyt roszczeniowi. Zależy nam na dobrych relacjach oraz na tym, by obowiązek utrzymania sieci spoczywał na MPWiK. Wybudowanie instalacji wliczamy w koszty inwestycji. Dla dużych osiedli są one zwykle relatywnie niewielkie, ale trzeba je brać pod uwagę już podczas kupowania działki — mówi Sławomir Horbaczewski, wiceprezes Marvipolu.

Nieruchomości
Najważniejsze informacje z branży nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych. Wiadomości, komentarze i analizy rynkowe.
ZAPISZ MNIE
×
Nieruchomości
autor: Dominika Masajło, Paweł Berłowski
Wysyłany raz w tygodniu
Najważniejsze informacje z branży nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych. Wiadomości, komentarze i analizy rynkowe.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Wystarczy poczekać, ale nie za długo

— Nie mamy problemów z przejmowaniem instalacji, ale nie urbanizujemy pustych terenów. Zdarza się, że ustalamy z samorządowym przedsiębiorstwem wypłatę wynagrodzenia za rok, kiedy będzie ono miało pieniądze z nowego budżetu — mówi Igor Pawłowski, prezes dewelopera Budlex, który buduje mieszkania w Toruniu i Bydgoszczy.

Jeśli jednak deweloper chce przysporzyć miastu kosztów, musi uważać, by nie była to broń obosieczna.

— W skrajnych przypadkach, gdybyśmy mieli przejąć dwa kilometry instalacji z przepompowniami, możemy wprowadzićstrefowanie cen naszych usług. W efekcie koszt dostarczenia wody i odebrania ścieków dla oddalonego osiedla może być dla mieszkańców nawet kilka razy wyższy — mówi Marek Michoń, wiceprezes Wodociągów Miejskich w Radomiu.

Radom przeznacza rocznie na przejmowanie takich fragmentów instalacji kilkaset tysięcy złotych. Znacznie więcej wydaje na rozbudowę sieci, by terenów z takimi problemami było jak najmniej. Łódzka Spółka Infrastrukturalna (ŁSI) nie widzi przeszkód, by zainteresowani sami kładli rury.

— Jeśli w naszych trzyletnich planach nie ma fragmentu instalacji potrzebnego inwestorowi, to może on wybudować go samodzielnie i wystąpić o zwrot kosztów. Wcześniej wystarczy tylko uzgodnić warunki przyłączenia — mówi Marek Skarzewski, dyrektor ds. technicznych ŁSI. Jak przekonuje Anna Lengiewicz, im później deweloper wystąpi do przedsiębiorstwa wodno-kanalizacyjnego o przejęcie infrastruktury, tym będzie trudniej.

— Starsze instalacje wymagają napraw. Jeśli będą w złym stanie, przedsiębiorstwa mogą ich nie przejąć. Wówczas jedyne, co pozostaje inwestorowi, to modernizacja według wskazań spółki kanalizacyjnej, niestety, na własny koszt. Dopiero potem inwestor powinien zażądać przejęcia — mówi Anna Lengiewicz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Górecki

Polecane