Millennium bez zaskoczenia

ET
opublikowano: 2008-07-22 00:00

Słabszy wynik na opłatach i prowizjach. Lepszy na odsetkach. Ocena za ogólne wrażenie — pozytywna.

Słabszy wynik na opłatach i prowizjach. Lepszy na odsetkach. Ocena za ogólne wrażenie — pozytywna.

Sezon raportów w branży bankowej czas zacząć. Sygnał dało wczoraj Millennium, publikując wyniki w II kwartale. Zaskoczenia nie było. Zysk 125,2 mln zł, wobec 127,9 mln zł przed rokiem — trochę powyżej oczekiwań rynku. Zgodny z szacunkami analityków był wynik odsetkowy — 237,7 mln zł (179,2 mln zł w II kw. 2007 r.). Przestrzelone okazały się prognozy wyniku z opłat i prowizji. Rynek spodziewał się 125 mln zł, a bank Millennium zaraportowało 114,1 mln zł.

Zdaniem analityków, ogólna ocena jest dobra. Bank wciąż zmaga się z utrzymującą się silną presją na wynik prowizyjny oraz koszty. Te pierwsze maleją, podczas gdy wydatki wyraźnie rosną, głównie za sprawą dużych inwestycji w sieć oddziałów. Millennium rozwija się jednak na tyle szybko, że finansuje rozbudowę, nie osłabiając efektywności. Wydatki w II kwartale wzrosły o 20 proc. (575,2 mln zł), jednak z wyłączeniem kosztów budowy sieci placówek, która na koniec czerwca liczyła 445 oddziały, o 12 proc. Nie zmienił się wskaźnik koszty-dochody, utrzymując się prawie na poziomie z I kwartału — 61,8 proc.

Po wynikach Millennium nie widać zapowiadanego spowolnienia na rynku kredytów hipotecznych. Wręcz odwrotnie: po dwóch słabszych kwartałach, wyraźnie przyspieszyła sprzedaż kredytów hipotecznych. Od kwietnia do czerwca Millennium pożyczył na kupno nieruchomości 1,8 mld zł, przy stale rosnącym udziale walut zagranicznych. W walucie bank udzielił w tym roku 83 proc. wszystkich kredytów.

— Dynamika udzielanych kredytów spowolniła w porównaniu z ubiegłym rokiem, gdy z kwartału na kwartał pięła się ona bardzo szybko w górę. Wciąż jednak pozostaje wysoka — mówi Marta Czajkowska, analityk KBC Securities.

Portfel kredytów w Millennium, licząc rok do roku, urósł o 34 proc. do 25 mld zł (w tym hipoteczne 15,1 mld zł). Jeszcze szybciej przybywało pieniędzy na lokatach w banku — o 49 proc. Osiągnęły wartość 29,4 mld zł (w tym obligacje).