ISB: Premier Leszek Miller i wicepremier ds. gospodarczych Jerzy Hausner nie obawiają się, że piątkowa porażka mniejszościowego rządu SLD-UP w głosowaniach nad poprawkami do budżetu 2004 wpłynie negatywnie na proces uchwalania ustaw związanych z planem oszczędności w finansach publicznych.
“Ten układ sił ukazał się w piątek w tej jednej sprawie. Poseł Jagieliński chciał najwyraźniej zyskać dowód na to, że jest języczkiem u wagi, ale czy tak będzie w innych głosowaniach – wątpię” - powiedział Hausner dziennikarzom podczas sobotniego posiedzenia Rady Krajowej Sojuszu Lewicy Demokratycznej (SLD), która ma zadecydować o poparciu dla jego programu.
Koalicja poniosła porażkę w czasie głosowania nad poprawką do budżetu 2004, gdy nie zdołała zgromadzić większości wystarczającej, by przyjąć propozycję Senatu ograniczającą redukcję środków specjalnych do poziomu niezagrażającego funkcjonowaniu administracji.
Sejm zdecydował bowiem ostatecznie, że środki te – służące m.in. na potrzeby funkcjonowania administracji państwowej – zostaną ograniczone o 40%, a nie o 15%, jak chciał Senat. Uzyskane w ten sposób 1,4 mld zł ma zasilić głównie budżet spółki PKP Przewozy Regionalne (550 mln zł) i warszawskie metro (150 mln zł).
Właśnie posłowie zgrupowani wokół Romana Jagielińskiego odmówili poparcia rządowi, choć zazwyczaj wspierali mniejszościową koalicję w trudnych głosowaniach. Z nominacji Partii Ludowo-Demokratyczna Jagielińskiego, obecnie wchodzącej w skład Federacyjnego Klubu Parlamentarnego (FKP), pochodzi jeden wiceminister i kilku wojewodów.
Hausner potwierdził w sobotę, że rozpocznie serię spotkań z klubami parlamentarnymi, szczególnie z tymi, które dotąd deklarowały silne poparcie dla reformy finansów publicznych.
Już bezpośrednio po przegranym głosowaniu w piątek Miller zadeklarował, że będzie realizował budżet w obecnym kształcie i będzie rozmawiał na temat stworzenia większości, pozwalającej uchwalać ważne dla państwa ustawy.
Premier przyznał, że Sojusz Lewicy Demokratycznej (SLD) rozważy podjęcie współpracy z nowo utworzonym w piątek FKP pod przewodnictwem Jagielińskiego.
W sobotę także premier zapewniał o determinacji we wprowadzaniu planu Hausnera w życie.
“Wczorajsze głosowanie dało nam przedsmak tego, co może nas czekać, kiedy będziemy kierować do Sejmu ustawy dotyczące racjonalizacji wydatków publicznych. (...) Ale to nas nie zatrzyma, w sprawach naprawy finansów publicznych potrzebna jest wielka determinacja i dzisiaj taką determinację Rada Krajowa wyraża” – powiedział Miller podczas obrad.
Miller zapewnił, że Rada Ministrów przyjmie ostateczną wersję planu Hausnera zgodnie z planem w najbliższy wtorek.
“Przyjmujemy ten program, bo chcemy, żeby z takim trudem uzyskany wzrost gospodarczy był szybszy i trwały i nie został osłabiony narastającym zadłużeniem państwa. (...) Wprowadzamy ten program, bo wiemy, ile kosztuje zaniechanie” – powiedział premier.
Po przyjęciu we wtorek ostatecznej wersji planu Hausnera, zakładającego redukcję wydatków administracyjnych i społecznych na ok. 32 mld zł w latach 2004-2007, do końca kwietnia do Sejmu ma trafić 10 projektów ustaw, wprowadzających go w życie. Program Hausner ma nie dopuścić do przekroczenia konstytucyjnego limitu 60% w relacji długu publicznego do PKB, choć zakłada jej wzrost do 59,4% w 2006 roku (wobec ok. 50-51% w 2003 roku i 54,5% oczekiwanych przez rząd w tym roku).