Miller znów szefem SLD, zapowiada szybszy wzrost WARSZAWA (Reuters) - Drugi kongres Sojuszu Lewicy Demokratycznej (SLD) wybrał
premiera Leszka Millera na stanowisko przewodniczącego Sojuszu na drugą, czteroletnią
kadencję. Miller zapowiedział, że po przyszłorocznym wejściu Polski do Unii Europejskiej,
nasz kraj stanie się najszybciej rozwijającą się gospodarką wspólnoty. Miller, zaproponował "strategię warszawską" - ożywienie wzrostu oparte na redukcji
podatków, inwestycjach w technologie komputerowe, budowie autostrad, a także walkę z
narastającą korupcją. "Nie możemy pozostać ubogimi krewnymi krajów UE. Polska ma szansę stać się
europejskim centrum wzrostu gospodarczego" - powiedział Miller jeszcze przed głosowaniem
członków SLD. Jego ponowny wybór może uchronić niepopularny rząd przed upadkiem. Tym niemniej do
przeprowadzenia pozostają reformy konieczne z punktu widzenia wejścia Polski do Unii. Miller powiedział, że jego kontrowersyjna propozycja zastąpienia obecnego systemu
podatkowego jednym 18-procentowym podatkiem liniowym mógłby się stać się kamieniem
milowym w rządowym programie gospodarczym. Podatkowi liniowemu sprzeciwia się wielu
członków SLD. Musimy pobudzić popyt konsumpcyjny, a zwłaszcza popyt inwestycyjny. Najlepszą drogą
do osiągnięcia tego celu jest obniżka podatków. Jeśli okaże się, że podatek liniowy
stwarza szansę na pobudzenie wzrostu i redukcję bezrobocia, to mógłby on zostać
wprowadzony w 2005 roku, powiedział premier. Polska - największy z 10 krajów wchodzących w przyszłym roku do Unii - legitymuje się
Produktem Krajowym Brutto na głowę statystycznego mieszkańca, stanowiącym ledwie 42
procent średniej w obecnej "Piętnastce". Miller jasno dał do zrozumienia, że plan zwiększenia wzrostu gospodarczego do pięciu
procent w przyszłym roku z oczekiwanych w tym roku trzech procent, będzie miał priorytet
ponad obniżanie deficytu budżetowego. "Trzeba uwzględnić restrukturyzację wydatków budżetowych i przeznaczyć większe środki
na projekty prorozwojowe, ale nie można tego sprowadzać tylko do kwestii deficytu
budżetowego" - powiedział. Przemówienie Millera spotkało się z ostrożnym optymizmem ze strony jego krytyków,
którzy niepokoili się niskimi notowaniami SLD. Sugeruje ono, że premier zapobiegł
rewolcie we własnej partii, której celem byłoby odsunięcie go od szefowania SLD. To było dobre, rzetelne przemówienie. I chociaż deklaracje te nie są wystarczające do
przywrócenia zaufania społeczeństwa, dobrze się stało, że zostały złożone, ponieważ dają
nadzieję, powiedział minister spraw zagranicznych, Włodzimier Cimoszewicz, znany ze swego
krytycyzmu w stosunku do Millera. ((Autor: Marta Karpińska; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22
6539700, Reuters Messaging: [email protected]))