Mimo przewagi podaży, indeksy obroniły pozycje

Marek Druś
21-06-2002, 00:00

Czwartkowa sesja na warszawskiej giełdzie zakończyła się niewielkimi zmianami wartości głównych indeksów. Przez niemal całe notowania na rynku dominowały spadki kursów. Dopiero krótko przed rozpoczęciem sesji w USA indeksy zaczęły odrabiać straty, kiedy okazało się, że amerykańskie giełdy nie będą kontynuować głębokiej przeceny, do której doszło w środę.

Przez prawie całą sesję największy wpływ na nastroje krajowych inwestorów miały negatywne sygnały dochodzące z parkietów europejskich. Przed rozpoczęciem czwartkowych notowań o obniżeniu prognozy sprzedaży w drugiej połowie roku poinformowała Nokia. Wiadomo było, że może to wywołać wyprzedaż papierów spółek telekomunikacyjnych, do czego też faktycznie doszło.

Dużym popytem cieszyły się akcje Optimusa. Akcje spółki wyraźnie staniały w środę, jednak był to jedynie spadek korekcyjny, podyktowany atmosferą panującą na rynku. Kurs papierów Optimusa znajduje się w trendzie wzrostowym już od dłuższego czasu, co jest odbiciem wiary inwestorów w możliwość rozwoju spółki pod kierownictwem Andrzeja Widerszpila. Coraz częściej słyszy się również pogłoski o możliwości fuzji Optimusa z wrocławskim JTT. Pod koniec notowań popyt na papiery spółki jednak osłabł.

W ostatniej fazie notowań wyraźnie wzrosła cena udziałów Comarchu, zdecydowanie taniejących podczas środowej sesji. Niewielkim wzrostem kursu Prokom uczcił dzień uruchomienia systemu informatycznego w ZUS. W pierwszej części notowań jego akcje lekko taniały.

Ciekawie wypadły podczas czwartkowej sesji banki. W pierwszej części notowań umiarkowanie drożały akcje Pekao, co uwzględniając wagę spółki w indeksach rynku skutecznie hamowało ich głębszy spadek. Popyt na papiery spółki ustąpił podaży w drugiej części notowań, przeniósł się jednak na akcje Banku Zachodniego WBK. Jego prezes zapowiedział w czwartek, że spółka chce osiągnąć na koniec roku wskaźnik zwrotu na kapitale wysokości 12-17 proc. Na koniec ubiegłego roku wynosił on blisko 9 proc.

W pobliżu poziomu ostatniego zamknięcia utrzymywał się kurs papierów TP SA. Przed rozpoczęciem czwartkowych notowań na rynek dotarła wiadomość, że France Telecom zadeklarował zamiar dokupienia do końca czerwca 2,5 proc. walorów spółki plus jedna akcja, co pozwoli konsorcjum FT i Kulczyk Holding przekroczyć 50 proc. udziału w TP SA. Nie wywołało to wyraźnej reakcji rynku, choć akcje spółki drożały na zamknięciu sesji.

Pod koniec sesji wzrosła cena akcji PKN Orlen, która przez niemal cały jej przebieg utrzymywała się w pobliżu poziomu ostatniego zamknięcia. Akcje spółki taniały na poprzedniej sesji po wiadomości o zmniejszeniu zaangażowania w spółkę Bank of New York.

Poprawa nastrojów w ostatniej części notowań nie pomogła wyraźnie taniejącym papierom Orbisu. Podobnie działo się z Szeptelem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Mimo przewagi podaży, indeksy obroniły pozycje