Mimo rekordu ropy, giełdy w USA zakończyły sesję na plusie

(Tadeusz Stasiuk)
opublikowano: 2005-06-17 22:12

Ostatnia sesja tygodnia na amerykańskich giełdach miała nerwowy przebieg. Napięta atmosfera była przede wszystkim rezultatem publikacji niejednoznacznych danych makro oraz ponownego zaostrzenia sytuacji na rynku paliwowym. Ostatecznie jednak indeksom udało się zakończyć sesje nad kreską. Wartość indeksu Dow Jones wzrosła o 0,42 proc.

Ostatnia sesja tygodnia na amerykańskich giełdach miała nerwowy przebieg. Napięta atmosfera była przede wszystkim rezultatem publikacji niejednoznacznych danych makro oraz ponownego zaostrzenia sytuacji na rynku paliwowym. Ostatecznie jednak indeksom udało się zakończyć sesje nad kreską. Wartość indeksu Dow Jones wzrosła o 0,42 proc., zaś technologicznego Nasdaq Composite o 0,05 proc.

Opublikowany przez Uniwersytet Michigan indeks nastrojów konsumentów mile zaskoczył nie tylko inwestorów, ale i ekonomistów. Na początku czerwca jego wartość wzrosła do 94,8 pkt z 86,9 pkt pod koniec minionego miesiąca. Eksperci oczekiwali wartości na poziomie co najwyżej 89,0 pkt. Zaprezentowany wskaźnik sugerowałby, że w amerykańskiej gospodarce rośnie liczba optymistów. Niestety, dobre nastroje popsuła informacja o wysokości deficytu obrotów bieżących w pierwszym kwartale tego roku. Wzrósł on do rekordowej wartości 195,1 mld USD, co stanowi „jedynie” niecałe 6,5 proc. amerykańskiego PKB. Analitycy byli większymi optymistami i zakładali wartość o 5,1 mld niższą.

Falowanie rynków akcji to również zasługa nerwówki w sektorze paliwowym, gdzie ceny baryłki ropy wzrosły do najwyższych wartości w historii. Zamieszanie wywołały doniesienia o niepewnej sytuacji politycznej w Nigerii, która jest jednym z czołowych producentów surowca.

Jak zwykle, beneficjentem drożejącej ropy są koncerny naftowe. Wycena akcji jedynego przedstawiciela branży wschodzącego w skład średniej Dow Jones, koncernu Exxon Mobil, zyskiwała momentami ponad 1 proc. na wartości. Ponad półtora procenta zyskiwał ChevronTexaco.

Spekulacje, które opublikował Wall Street Journal, odnośnie wykupienia operatora kart kredytowych Discovery, doprowadziły do przeceny walorów banku inwestycyjnego Morgan Stanley.

O ponad 4 proc. zjechały notowania Circuit City. Detalista elektroniki użytkowej rozczarował wyższą od prognozowanej stratą w drugim kwartale. Słabe wyniki to następstwo nienajlepszej sprzedaży notebooków i komputerów stacjonarnych oraz wysokich kosztów.

W równie „pięknym” stylu toczyły się kwotowania papierów Adobe Systems. Co prawda twórca oprogramowania dokumentacyjnego poinformował o 37-proc. wzroście zysków w drugim kwartale, niemniej jednak rozczarował bardzo konserwatywną prognozą finansową.