Mimo silnego złotego popyt na obligacji będzie duży

Zbigniew Bętlewski
opublikowano: 2001-05-08 15:17

WARSZAWA (Reuters) - Analitycy przewidują, że na środowym przetargu oferta obligacji o stałym oprocentowaniu spotka się ze znaczacym zainteresowaniem ze strony krajowych inwestorów. Zagraniczni będą ostrożni z powodu umocnienia się złotego, które zwiększa ryzyko kursowe.

Ministerstwo Finansów zaoferuje 8,5-procentowe obligacje pięcioletnie o dacie zapadalności 12 maja 2006 roku za 1,5 miliarda złotych oraz dwuletnie papiery zerokuponowe za 900 milionów złotych, których zapadalność przypada na 21 kwietnia 2003 roku.

W ostatnich miesiącach zarówno inwestorzy zagraniczni jak i krajowi chętnie kupowali papiery o stałym oprocentowaniu w oczekiwaniu na kolejne obniżki stóp procentowych. Inwestorzy z zagranicy stali się jednak ostrożniejsi w obawie o spadek silnego złotego.

Od początku roku złoty zyskał wobec dolara 4,8 procent, a wobec euro 9,2 procent. Stało się tak po części za sprawą wzrostu popytu na polskie papiery dłużne o stałym oprocentowaniu.

Analitycy przewidują, że na środowym przetargu rentowność obligacji pięcioletnich wyniesie 12,5-12,55 procent, zaś "dwulatek" na poziomie 14,35 procent.

Krajowe fundusze inwestycyjne mogą być zainteresowane papierami pięcioletnimi, stawiając na to, że na krótką metę różnica w rentowności "pięciolatek" i "dwulatek" wzrośnie.

Różnica ta zmniejszyła się od początku roku do około 150 punktów bazowych z 300 punktów na początku roku. Papiery dwuletnie straciły około 110 punktów bazowych, zaś pięcioletnie zyskały 40 punktów.

"Takie spłaszczenie krzywej rentowności zakładające gwałtowne redukcje stóp procentowych jest nieuzasadnione (...) Spory popyt powinniśmy mieć na papiery pięcioletnie" - powiedział Jakub Szulc, dealer z Bank of America w Warszawie.

Analitycy przewidują, że Rada Polityki Pieniężnej (RPP) obniży w tym roku stopy procentowe o kolejnych 200 punktów bazowych, czyli o tyle samo, o ile już w tym roku dokonała redukcji. RPP ostrzega jednak, że wzrost tempa inflacji może znów odżyć, i że będzie ostrożna w swoich decyzjach.

Obecnie główna stopa rynkowa wynosi 17 procent, czyli okolo 11 punktów procentowych powyżej inflacji.

Analitycy są zdania, że na środowym przetargu zagraniczni inwestorzy będą omijać papiery pięcioletnie z powodu globalnej niechęci do walorów o dłuższych terminach zapadalności z rynków podwyższonego ryzyka.

"Generalnie zagraniczni inwestorzy zaczynają być mniej agresywni z powodu umocnienia złotego" - powiedział David Anderson, dealer z UBS Warburg w Londynie.

"Polskie 'pięciolatki' są uważane za ryzykowne. W razie pogorszenia nastrojów globalnych ryzyko ich wyprzedaży jest większe (...) a dwuletnie mogą sprzedać się nieźle" - dodał.

((Justyna Pawlak, Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))