Reuters: Na środowej aukcji Ministerstwo Finansów sprzedało całą ofertę nowych obligacji dwuletnich o wartości dwóch miliardów złotych, jednak popyt był ograniczony z powodu zawirowań na rynku węgierskim, które zmniejszyły zainteresowanie inwestorów rynkiem Europy Centralnej.
Stosunek popytu do podaży wyniósł 1,24, czyli relatywnie nisko, co spodowało, że Ministerstwo Finansów zostało zmuszone do zaakceptowania wyższych rentowności. Maksymalne rentowności wyniosły na środowej aukcji 7,18 procent, a średnie 7,08 procent i były zbliżone do poziomów oczekiwanych na rynku.
W czwartek odbędzie się aukcja uzupełniająca, a resort zaoferuje 2-letnie obligacje za 200 milionów złotych po średnich cenach z dzisiejszego przetargu.
"Oczywiście fakt, że Węgry nie były w stanie sprzedać swego długu jest źródłem niepewności, szczególnie dla inwestorów zagranicznych" - powiedział Andrzej Michałowski, dealer papierów dłużnych w PKO BP. "Średnia rentowność na środowym przetargu była zbliżona do naszych oczekiwań, ale rentowności maksymalne wskazują, że na rynku utrzymuje się duża niepewność" - dodał.
W ubiegłym miesiącu na poprzednim przetargu starej serii obligacji dwuletnich stosunek popytu do podaży był na poziomie 2,4, a wartość oferty wyniosła wówczas 1,5 miliarda złotych. Dealerzy uważają, że po wynikach środowej aukcji powstaje pytanie, czy ceny polskich obligacji będą dalej rosły, po tym jak rentowności w tym tygodniu spadły o 60 punktów bazowych odbijając się po fali wyprzedaży spodowanej obawami o budżet i osłabienie na rynku węgierskim. Zdaniem dealerów aukcja pokazała także, że nastawienie do polskiego rynku jest stabilniejsze niż w przypadku Węgier, gdzie w ubiegłym tygodniu bank centralny podwyższył stopy procentowe o 300 punktów bazowych, aby powstrzymać wyprzedaż forinta i obligacji.
Węgierska Agencja Zarządzania Długiem została zmuszona do odrzucenia wszystkich ofert na wtorkowej i środowej aukcji bonów skarbowych, a analitycy uważają, że inwestorzy wstrzymują się z zakupami oczekując dalszych podwyżek stóp procentowych. Prawie równocześnie z pojawieniem się wyników przetargu polskich papierów dłużnych, ministerstwo finansów Czech poinformowało o odrzuceniu wszystkich ofert na przetargu 15-letnich obligacji o łącznej wartości 520 milionów dolarów, gdzie stosunek podaży do popytu był najniższy od kwietnia.
W przypadku rynku polskiego w ostatnich miesiącach rentowności wzrosły o ponad 200 punktów bazowych, czego przyczyną były obawy o wysoką podaż długu w roku 2004, przy planowanym wzroście deficytu budżetowego do poziomu około pięciu procent Produktu Krajowego Brutto (PKB). Jednak w tym tygodniu ceny obligacji odbiły się po tym jak resort finansów podał plany emisji długu w pierwszym kwartale 2004 roku. Oferta na rynek krajowy okazała się niższa od oczekiwań, a ciężar emisji ma zostać częściowo przeniesienony na rynki zagraniczne.
((Autor: Patrick Graham; Redagował: Paweł Florkiewicz; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))