Miniony tydzień należał do euro

Mariusz Potaczała
opublikowano: 2001-07-23 00:00

Miniony tydzień należał do euro

Kurs EUR/USD przebijając poziom 0,8600 przełamał trend spadkowy rozpoczęty w pierwszej dekadzie marca 2001. Co więcej — inwestorzy przez cały tydzień byli w stanie akceptować nowe, wyższe poziomy kursu EUR/USD, co zapobiegło scenariuszowi klasycznej pułapki na byka nie dopuszczając tym samym do spadków. Kurs EUR/USD nadrobił tracone przez dwa miesiące punkty osiągając tygodniowe maksimum na poziomie 0,8785 USD/EUR.

Aprecjacji euro pomogło wystąpienie szefa Fed Alana Greenspana przed Komisją Finansów Izby Reprezentantów oraz wywiad prezydenta Georga W. Busha. Według szefa Fed przed gospodarką USA ciągle stoją poważne zagrożenia, a proces hamowania jeszcze się nie zakończył. Produkcja przemysłowa spadła w czerwcu o 0,7 proc. dziewiąty miesiąc z rzędu. Szef Fed nie wyklucza kolejnej obniżki stóp procentowych, jeśli nadal będzie odbierał negatywne sygnały na temat stanu gospodarki. Analitycy uważają, że do następnej redukcji stóp w USA dojdzie w sierpniu. Z kolei prezydent USA w wywiadzie dla włoskiego dziennika powiedział, że mocny dolar sprawia problemy eksporterom, choć jednocześnie przyciąga kapitał do USA. Inwestorzy odebrali tę wypowiedź jako sygnał, że polityka mocnego dolara może ulec pewnemu złagodzeniu, a dolar zareagował gwałtownym spadkiem. Sytuację nieco uspokoił przedstawiciel Departamentu Skarbu stwierdzając, że USA mimo wszystko nie zamierza rezygnować z prowadzenia polityki mocnego dolara.

Europejski Bank Centralny zdecydował się na utrzymanie podstawowej stopy procentowej na poziomie 4,5 proc. Większość specjalistów przewiduje redukcję kosztów pozyskania pieniądza w EMU na spotkaniu w sierpniu. Rynek europejskich kontraktów futures EURIBOR przewiduje z kolei, że ECB zredukuje stopy najpóźniej we wrześniu. Wyraźne bodźce do obniżki stóp ECB otrzymał w minioną środę. W czerwcu inflacja w strefie euro spadła do 3,0 proc. r/r. Miesiąc wcześniej wskaźnik rocznej inflacji wynosił 3,4 proc. Dane z poszczególnych krajów sugerują, że w maju poziom inflacji osiągnął swoje maksimum.

Jedynym pozytywnym czynnikiem, po którym dolar uzyskał wsparcie, była informacja o spadku deficytu handlowego USA. W maju zamknął się on wynikiem 28,34 mld USD i był o ponad 2,5 miliarda USD niższy od oczekiwań analityków oraz od poziomu deficytu w kwietniu. Optymizmem nastraja też publikowany przez instytut Conference Board indeks wyprzedzających wskaźników ekonomicznych (LEI). Wzrósł on w czerwcu o 0,3 proc. do poziomu 109,6.

W nadchodzącym tygodniu inwestorzy będą mogli przekonać się o tendencji wskaźnika CPI we Francji oraz PPI w Niemczech. W USA z kolei zostaną podane informacje o wzroście kosztów zatrudnienia i zamówieniach na dobra trwałego użytku.

Ostatnie wydarzenia wskazują na wybicie kursu EUR/USD z 4-miesięcznego kanału spadkowego oraz trendu horyzontalnego (0,84-0,87). Po przebiciu 0,8770/80 kurs testować będzie poziom 0,8820, będący ważnym oporem. Docelowo kurs ma potencjał wzrostu do 0,8880. Korektę poniżej 0,8650 należy wykorzystać do zakupu euro.