Minister Belka skrytykował postępowanie banków

Marek Druś
opublikowano: 2001-11-16 12:17

Wicepremier Marek Belka powiedział w Senacie, że rząd nie ma pewności, że proponowane zmiany podatkowe na dłuższą metę będą korzystne dla gospodarki, poinformowała Polska Agencja Prasowa.

Minister Belka podczas przedstawiania uchwalonej w Sejmie nowelizacji ustawy o PIT skrytykował postępowanie banków, oferujących możliwość uniknięcia płacenia 20 proc. podatku od dochodów z oszczędności.

- Banki komercyjne zachowują się jak harcerze na podchodach, a nie jak przedstawiciele instytucji zaufania publicznego – powiedział cytowany przez PAP minister finansów.

Jak to określił, banki są obecnie "w amoku gonienia za sprytnymi rozwiązaniami, jak wystawić państwo do wiatru".

Minister Belka zapowiedział, że w przyszłym roku zostaną wprowadzone przepisy mające na celu ochronę właścicieli niewielkich lokat.

Podczas swojego wystąpienia, wicepremier powidział także, że rząd nie będzie za wszelką cenę ograniczał deficytu budżetu, jeżeli w najbliższych latach koniunktura gospodarcza nadal będzie zła.

- Jeżeli będzie zła koniunktura gospodarcza, na przykład wynikająca z sytuacji zewnętrznej, to nie będziemy zmierzali do ograniczenia deficytu budżetowego za wszelką cenę, bo to pogorszyłoby sytuację - powiedział cytowany przez PAP Marek Belka.

Zapowiadał, że w przyszłym tygodniu rząd przedstawi autopoprawkę do projektu ustawy budżetowej na przyszły rok.

Według doniesień dzisiejszej „Gazety Wyborczej” Ministerstwo Finansów zredukuje do 4,5 proc. prognozę przyszłorocznej inflacji, do 1,4 proc. wzrostu PKB i do 0,2 wzrostu zarobków.

Wicepremier Belka zapowiedział także, że jeśli będzie taka możliwość, zostanie wprowadzony podatek importowy, choć on sam nie jest entuzjastą takiego rozwiązania.

- Wyraźnie moderuję entuzjazm do wprowadzenia tego podatku. Obecnie ból głowy powoduje zbyt silny złoty, a wprowadzenie podatku importowego oznacza jego dalsze umocnienie - powiedział Belka.

Wicepremier zwrócił uwagę, że wprowadzenie tego podatku może zwiększyć bezrobocie jeśli przedsiębiorstwom nie udałoby się przesunąć wzrostu kosztów importu na ceny.

MD