Minister finansów budzi obawy i nadzieje

opublikowano: 04-06-2019, 22:00

Ekonomiści dostrzegają sukcesy nowego ministra w zakresie ściągalności podatków, jednak obawiają się przedwyborczych priorytetów polityka

Marian Banaś zastąpił Teresę Czerwińską na stanowisku ministra finansów. Świeżo upieczony szef resortu dotychczas był jej zastępcą, pełniąc funkcję szefa Krajowej Administracji Skarbowej, a wcześniej przewodził pracom Służby Celnej za każdym razem, gdy PiS był u władzy. Ten 64-letni polityk pochodzący z okolic Nowego Targu swoją karierę w III RP rozpoczynał, doradzając ówczesnemu szefowi MSW Antoniemu Macierewiczowi za czasów rządów premiera Jana Olszewskiego. Poniżej zebraliśmy opinie ekspertów na temat nowego szefa resortu finansów.

Nowy szef resortu finansów postrzegany jest
jako „twarde jądro” PiS, ale także jako skuteczny urzędnik.
Zobacz więcej

ZMIANY W RZĄDZIE:

Nowy szef resortu finansów postrzegany jest jako „twarde jądro” PiS, ale także jako skuteczny urzędnik. Fot.. MW

Rafał Benecki, główny ekonomista ING Banku Śląskiego, ostrzega nowego szefa MF przed dalszym uszczelnianiem systemu podatkowego bez zwrócenia uwagi na problemy przedsiębiorców.

— To pokazuje kierunek polityki rządu. Pojawił się największy w Europie impuls fiskalny ostatnich lat — 1,6 proc. PKB — więc teraz ministrem finansów zostaje osoba, która ma kontynuować poprawę ściągalności podatków [mają być głównym źródłem finansowania zwiększonych wydatków — red.]. Taki kierunek jest jak najbardziej pozytywny, podatki należy płacić, natomiast problem polega na tym, że są duże efekty uboczne tej poprawy ściągalności: bardzo duże ryzyko podatkowe, co ma negatywny wpływ na inwestycje. Jest to swego rodzaju przesunięcie równowagi w jedną stronę. Mam nadzieję, że to wszystko będzie się odbywać sposób, który nie spowoduje zbyt dużych efektów ubocznych — komentuje ekonomista.

Stanisław Gomułka, główny ekonomista Business Centre Club i współautor planu Balcerowicza, jest zadowolony, że nowy szef resortu jest doświadczonym urzędnikiem, a nie partyjnym aparatczykiem.

— Wydaje mi się, że nominacja ministra Banasia jest sygnałem ze strony premiera, że akceptuje politykę kontynuacji tego, co robiła dotąd pani minister Czerwińska. Chodzi o dbałość o finanse publiczne, a więc interes publiczny w dłuższym okresie. Premier rozumie, że Ministerstwo Finansów musi myśleć w kategoriach interesu długofalowego, ponadpartyjnego, ponad bieżący interes polityczny. Nominację Mariana Banasia oceniam pozytywnie, mając na uwadze, iż istniało ryzyko, że przyjdzie tam ktoś, kto będzie funkcjonariuszem politycznym partii PiS — uważa były wiceminister finansów.

Natomiast Maciej Stańczuk, ekonomista Konfederacji Lewiatan, obawia się zwiększania obciążeń fiskalnych hamujących rozwój inwestycji w Polsce.

fb545d1e-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Ekonomia na dzień dobry
Newsletter autorski Marcela Lesika
ZAPISZ MNIE
Ekonomia na dzień dobry
autor: Marcel Lesik
Wysyłany raz w tygodniu
Marcel Lesik
Autorski newsletter poświęcony światowej ekonomii: analizy, prognozy, badanie trendów i sprawdzanie faktów.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

— Marian Banaś jest osobą znaną, może nie szeroko, ale w środowisku biznesu na pewno. Bardzo skutecznie zarządzał Krajową Administracją Skarbową, szczególnie w okresie 3,5 roku, gdy z powodzeniem uszczelniano system podatkowy. Jednakże z punktu widzenia biznesu opresyjność urzędów skarbowych nie jest czymś, co można by pochwalić, a ta nominacja zapewne wskazuje, na czym premierowi zależy — na dalszym uszczelnianiu systemu podatkowego. Według mnie głównym zadaniem nowego ministra powinno być dążenie do konsolidacji finansów publicznych, a obawiam się, że na kilka miesięcy przed kolejnymi wyborami nie będzie o tym mowy — puentuje przedstawiciel pracodawców.

Piotr Soroczyński, główny ekonomista Krajowej Izby Gospodarczej, jest zadowolony z nominacji Mariana Banasia, podkreśla, że po nowym ministrze można spodziewać się zachowawczej polityki fiskalnej.

— Zacny, dobrze poukładany człowiek, bardzo mocny jeżeli chodzi o sprawy związane z całym aparatem skarbowym. Bardzo zasadniczy, ale kiedy trzeba — elastyczny. Myślę, że będzie przedstawicielem konserwatywnego podejścia do finansów publicznych, jak każdy człowiek, który spędził pewien czas w MF. Rząd aktualnie intensywnie poszukuje pieniędzy i za priorytet uznaje walkę z nieuczciwą konkurencją. Nie można jednak wylać dziecka z kąpielą i szukać wrogów na oślep — uważa Piotr Soroczyński.

Podkreśla jednak, że w tej chwili aparat skarbowy idzie w ocenę dużych zestawów danych i na ich podstawie typuje miejsca, gdzie warto przeprowadzić kontrolę.

— Myślę, że to dobra droga, dzięki której ci, którzy zachowują się uczciwie, będą mogli spać coraz spokojniej — podkreśla ekonomista KIG.

Odchodząca minister finansów Teresa Czerwińska nie została bezrobotna zbyt długo — po południu prezydent RP nominował ją do zarządu Narodowego Banku Polskiego, w którym zasiada już jej poprzednik Paweł Szałamacha. Inny ważny resort z perspektywy gospodarki — Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, objęła Bożena Borys-Szopa, była minister w kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Zastąpiła Elżbietę Rafalską, która 2 lipca obejmie mandat europosłanki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Lesik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu