Minister finansów oszczędza na deregulacji

Iwona JackowskaIwona Jackowska
opublikowano: 2013-01-30 00:00

Fiskus twardo broni kasy państwowej. Z trudem godzi się na zmiany podatkowe według pomysłów resortu gospodarki, bo np. gminy stracą wpływy z opłaty skarbowej

Po raz kolejny maleją szanse podatników na ułatwienia proponowane przez Ministerstwo Gospodarki (MG). Najnowsza, styczniowa wersja jego czwartego pakietu deregulacyjnego jest uboższa o siedem zmian podatkowych, które znajdowały się w nim na początku października 2012 r. Zniknęły na skutek negatywnego stanowiska ministra finansów (MF), do którego przekonał on zespół międzyresortowy pracujący nad założeniami tej deregulacji, czyli przyszłej ustawy o ułatwianiu warunków wykonywania działalności gospodarczej. Nie pierwszy raz, bo jak już pisaliśmy, na skutek kontry resortu finansów także październikowa treść założeń została okrojona o część rozwiązań podatkowych proponowanych wcześniej przez MG.

None
None

Na straży budżetu…

Z obecnej wersji projektu założeń czwartej deregulacji skierowanej w tym miesiącu do rozpatrzenia przez stały Komitet Rady Ministrów wykreślono kilka propozycji dotyczących podatku od towarów i usług (VAT). W jednej chodziło o uproszczenie zasad rozliczania najmu. Miało ono polegać na refakturowaniu opłat za media (przeniesionych na najemcę) z taką samą stawką podatku jak na fakturze pierwotnej. MG uważa — powołując się na sądy administracyjne — że nie ma podstaw do włączania kosztów dostawy mediów do podstawy opodatkowania usług najmu, jeśli według umowy stron obie usługi są odrębne. Organy skarbowe traktują wydatki na media jako koszty uzupełniające, więc powinny podlegać takiej stawce jak najem. Jak przypomina MF, podobną sprawę rozstrzygnął Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, a jego pogląd jest zbieżny ze stanowiskiem polskich organów podatkowych.

MF konsekwentnie zbija też postulaty podniesienia limitów zwalniających z VAT prezenty o małej wartości. Resort gospodarki proponował podwyżkę z 10 zł do 50 zł. Fiskus przyznaje, że podniesienie limitu jest uzasadnione, chociaż nie w takim wymiarze. Jednak wskazuje, że nie wiadomo, z jakich źródeł miałaby być finansowana taka zmiana i z uwagi na ubytki w budżecie nie może tego poprzeć. Z tych samych względów nie wprowadzono podwyżki w niedawnej noweli ustawy o VAT.

Obniżenie wpływów do kasy państwowej to również uzasadnienie sprzeciwu dla objęcia wszystkich podatników korzystających z ryczałtu ewidencjonowanego możliwością kwartalnych rozliczeń podatku dochodowego. Takie prawo przysługuje tylko tym, których przychody nie przekraczają równowartości 25 tys. EUR. MF stawia kontrę, bo uprawnienie ma charakter preferencji, dzięki niej podatnicy dysponują pieniędzmi na podatek przez 2 z 3 miesięcy kwartału, a budżet państwa traci regularne zasilanie podatkiem. Na skutek przesunięcia płatności za ostatni kwartał w roku na styczeń wpływy budżetowe uległyby znacznemu obniżeniu, o ponad 0,3 mld zł.

Broniąc budżetu, MF przeciwstawił się także zniesieniu opłaty skarbowej od zaświadczenia potwierdzającego brak obowiązku zapłaty podatku od przywożonych z UE pojazdów, które są dopuszczane do ruchu na terytorium Polski. Z innych powodów MF nie chce natomiast znieść ograniczeń w zwolnieniu z VAT nieodpłatnego przekazywania produktów spożywczych przez handlowców czy dystrybutorów organizacjom pożytku publicznego na ich działalność charytatywną. To wbrew regulacjom unijnym. Jednak producenci korzystają z takiego zwolnienia od 2009 r.

…i terminów

Nie powiodła się też próba zmiany sposobu liczenia 5-letniego terminu na złożenie korekty deklaracji podatkowej VAT. MG chce, aby go liczyć od końca roku — a nie od początku, jak to jest obecnie — w którym powstaje prawo do obniżenia podatku należnego o naliczony. Istnieje tym samym rozbieżność między okresem na korektę a okresem przedawnienia zobowiązania podatkowego. MF zauważa, że obowiązujący w Polsce 5-letni termin na obniżenie VAT przez złożenie korekty jest jednym z dłuższych w UE, gdzie ten okres nierzadko trwa tylko 2 lata.

Minister finansów nie przystał ponadto na skrócenie do 2 lat okresu przechowywania kopii dokumentów papierowych generowanych przez kasy fiskalne, ponieważ byłoby to odstępstwo od zasady 5 lat przechowywania ewidencji prowadzonych dla celów rozliczenia podatku. Proponowana zmiana w znacznym stopniu uniemożliwiałaby kontrolę dokumentacji. MF tłumaczy, że przejściowe, stosowane do końca 2012 r. skrócenie do 2 lat okresu przetrzymywania papierowych paragonów fiskalnych miało umożliwić podatnikom zaopatrzenie się w kasy pozwalające na ich archiwizowanie w formie elektronicznej.

Wreszcie minister finansów nie zgadza się na wydłużenie terminu, z 15. do 25. dnia miesiąca, składania informacji podsumowujących VAT UE od przeprowadzanych transakcji. Jest to możliwe tylko w przypadku deklaracji elektronicznych. Fiskus obawia się, że z uwagi na czasochłonne składanie informacji w formie papierowej i przetwarzanie zawartych w nich danych zrównanie wspomnianych terminów może prowadzić do wywiązania się z tych obowiązków z opóźnieniem. Informacje te są przesyłane do wszystkich państw członkowskich Unii w ściśle określonym terminie.

Po korektach fiskusa

Część zmian podatkowych zawartych w założeniach czwartej deregulacji zachowano, ale je zmodyfikowano. Fiskus przystał np. na zwolnienie pracowników z podatku dochodowego od dojazdów do zakładu pracy organizowanych na koszt pracodawcy. W ocenie MF to może uprościć wypełnianie obowiązków podatkowych przez przedsiębiorców, ale z ostateczną akceptacją tej zmiany czeka do czasu sprecyzowania konkretnej propozycji przepisów. Po ustaleniach zespołu międzyresortowego przyjęto, że znowelizowany zostanie art. 21 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (PIT), czyli katalog przychodów wolnych od tego podatku. MF apeluje jednocześnie, by pamiętano o ograniczeniach we wprowadzaniu nowych zwolnień podatkowych, wynikających z ustawy o finansach publicznych i procedury nadmiernego deficytu wszczętej wobec Polski przez UE. Minister gospodarki ma też jeszcze jedną propozycję związaną z opodatkowaniemświadczeń dla pracowników. Chce wprowadzić ryczałt do rozliczenia z fiskusem użytkowania samochodu służbowego do celów prywatnych.

Minister finansów nie ma nic przeciwko temu, ale sprawa wymaga dopracowania. Na razie zrezygnowano ze wskazania konkretnej wartości przebiegu dla celów obliczenia ryczałtu, podstawą miałby być niski przebieg miesięczny. O modyfikacji innych zmian w przepisach podatkowych przesądziły względy finansowe. MG jest za zniesieniem opłaty skarbowej wnoszonej ze zgłoszeniem rejestracyjnym podatnika VAT (VAT-R), a pobieranej za wydanie z urzędu potwierdzenia tej rejestracji. Wynosi ona 170 zł. Po krytyce MF zdecydowano o likwidacji obowiązku automatycznego potwierdzania rejestracji przez naczelnika urzędu skarbowego przy rozpoczynaniu działalności gospodarczej. Dokument ma być wydawany wyłącznie na wniosek zainteresowanego (także osobę trzecią), co obecnie kosztuje 21 zł. Minister gospodarki uważa za zbędne utrzymywanie dwóch opłat od potwierdzeń rejestracji. Ale minister finansów podtrzymuje sprzeciw. Jak wylicza, w 2013 r. dojdzie do obniżenia wpływów z tej opłaty łącznie o 29 mln zł. Ponieważ w 2011 r. całkowite wpływy z niej wyniosły 490 mln zł, to ubytek będzie stanowić ok. 6 proc. MF widzi też zagrożenia dla wpływów z opłaty skarbowej po umożliwieniu stosowania pełnomocnictwa ogólnego we wszystkich postępowaniach przed organami podatkowymi. Obecnie dla każdej sprawy jest wymagane osobne pełnomocnictwo. Resort finansów uważa, że to jest szerszy problem, dotyczy wielu procedur — postępowania podatkowego, kontroli podatkowej, czynności sprawdzających, wydawania zaświadczeń oraz interpretacji przepisów prawa podatkowego. To wymaga odrębnego, kompleksowego uregulowania, a prace nad tym już rozpoczęto. MF wreszcie podnosi, że zniesienie wymogu przedkładania pełnomocnictwa (jego odpisu, wypisu, kopii) do każdej sprawy prowadzonej przez organy podatkowe oznacza brak obowiązku wnoszenia opłaty skarbowej, czyli mniejsze wpływy do budżetów gmin z tej opłaty. Ostatecznie w założeniach deregulacji zawarto ogólne zapowiedzi, że przepisy będą dopuszczać legitymowanie się pełnomocnictwem ogólnym przy każdej czynności w postępowaniach podatkowych i skarbowych. Autorzy założeń kolejnej deregulacji przewidują, że rząd rozpatrzy ich projekt w lutym.

Ryczałtowcy przed szansą

Mimo sprzeciwów ministra finansów w projekcie pozostawiono koncepcję podwyższenia limitu rocznych obrotów uprawniających do rozliczania podatku dochodowego ryczałtem ewidencjonowanym. Obecnie jest to 150 tys. EUR, a miałoby być 250 tys. EUR. Na takim ryczałcie jest ok. 96 tys. podatników. Ministerstwo Gospodarki szacuje, że po podwyżce limitu ta forma rozliczeń mogłaby objąć ok. 17 tys. podmiotów. MF jest sceptyczne. Podaje, że od 2004 r. liczba wybierających ryczałt się nie zmienia, ok. 82 proc. podatników korzystających z zasad ogólnych nie przechodzi na ryczałt. Limit przychodów nie ma zatem wpływu na zainteresowanie tą formą opodatkowania i zmiana nie wydaje się odpowiadać rzeczywistym potrzebom. Te argumenty MF wytacza nie po raz pierwszy. Jednak pomysł podniesienia progu przychodów wciąż nie jest wykreślany z założeń czwartej deregulacji. MG przeciwstawia się temu, bo limit (zmieniający się przy tym zależnie od kursu EUR) stwarza ryzyko utraty posiadanego prawa do ryczałtu. Powinien być podniesiony, aby przedsiębiorcy nie musieli zmieniać formy opodatkowania, co wiąże się z dodatkowymi obciążeniami administracyjnymi.