Nowa ustawa refundacyjna może wywrócić przemysł farmaceutyczny do góry nogami. Piłka jest jednak w grze. Nad ustawą pochylą się dziś posłowie, a opozycja już deklaruje, że wniesie poprawki.
Eksperci zgadzają się, że branża potrzebuje regulacji, jednak wprowadzanie jedną ustawą tak wielu zmian, może okazać się zgubne. Z tym zgadzają się wszyscy.
— Ustawa narusza konstytucyjną zasadę proporcjonalności. Likwiduje mechanizmy rynkowe po to, aby ograniczyć i kontrolować wydatki publiczne — uważa prof. Zbigniew Ćwiąkalski.
Minister Ewa Kopacz krytyką się jednak nie przejmuje i podkreśla, że ustawa powstaje z myślą o pacjentach, a dzięki nowym przepisom w aptekach zapłacą mniej. Wyliczenia i symulacje mówią jednak co innego. Federacja Pacjentów Polskich przekonuje, że pacjenci zapłacą średnio o kilkanaście procent więcej.
Więcej w czwartkowym Pulsie Biznesu.