Resort ochrony środowiska nie wyda Narodowemu i Wojewódzkim Funduszom Ochrony Środowiska zgody na sprzedaż akcji BOŚ.
Wygląda na to, że wezwanie SEB, współwłaściciela BOŚ, do sprzedaży akcji polskiego banku spełznie na niczym. Minister nie zgodzi się, by podległe mu fundusze odpowiedziały na propozycję oddania akcji po 73 zł za sztukę — podały Biznes Wydarzenia Polsatu.
Tomasz Podgajniak, minister ochrony środowiska, powiedział, że w tej chwili nie podejmie decyzji o sprzedaży BOŚ. Pozostawi ją następcom po wyborach.
Skandynawski SEB, który kontroluje 47 proc. akcji BOŚ wezwał do sprzedaży pozostałych akcji oferując po 73 zł, co stanowi 30-proc. dyskonto w stosunku do ceny z ostatnich trzech miesięcy. Wezwanie ma potrwać do 14 października. Jednak w wypowiedzi dla Polsatu Tomasz Podgajniak stwierdził, że konsultował kwestię ewentualnej ceny z analitykami i uznał, że akcje banku można sprzedać za około... 120 zł. Minister twierdzi, że po 73 zł to NFOŚiGW może odkupić akcje BOŚ od SEB. Jego zdaniem, fundusz ma na to pieniądze. Minister uważa także, że w przyszłości (gdyby to fundusz odkupił walory od SEB) należałoby rozważyć przekazanie BOŚ w zarządzanie Bankowi Gospodarstwa Krajowego, który ma zostać bankiem państwowym powołanym do zarządzania m.in. funduszami celowymi. Nie wykluczył jednocześnie wpuszczenia w przyszłości do banku inwestora finansowego, który mógłby objąć mniejszościowy pakiet akcji.
Tymczasem Sergiusz Najar, prezes BOŚ, przypomniał, że bankowi potrzebne jest dokapitalizowanie wysokości 300 mln zł. Zarząd, rekomendując pozytywną odpowiedź na wezwanie, nie chciał powiedzieć jakie ma plany, jeśli do transakcji nie dojdzie.