Mirbud poinformował, że przejął mniejszościowy, ponad 28-procentowy, pakiet udziałów w Przedsiębiorstwie Budowy Dróg i Mostów w Kobylarni. Gdy dostanie zgodę Urzędu Ochrony Konkurenci i Konsumentów (UOKiK), dokupi resztę.
— Spodziewamy się, że UOKiK wyda decyzję na przełomie października i listopada — zapowiada Jerzy Mirgos, dyrektor generalny i główny właściciel Mirbudu.
Akwizycja będzie kosztować maksymalnie 55,1 mln zł.
Spółka zapełnia przyszłoroczny portfel zleceń.
— Złożyliśmy najkorzystniejszą ofertę na ponad 100 mln zł na budowę obwodnicy Ełku. Czekamy na podpisanie umowy na budowę obiektu naukowo-badawczego Uniwersytetu Warszawskiego za ponad 54 mln zł. W przyszłym tygodniu planowane jest otwarcie ofert na budowę odcinka A1 Stryków — Tuszyn — dodaje Jerzy Mirgos.
Ujawnia, że w przyszłorocznym portfelu spółka ma już kontrakty na ponad 200 mln zł. Do wyników 2011 r. dołożą się przychody ze sprzedaży mieszkań w inwestycjach w Rawie Mazowieckiej, Skierniewicach, Brzezinach i na Półwyspie Helskim.
Na ten rok też nie ma prawa narzekać. Wynikom pomoże wynajem hal na warszawskiej Białołęce, gdzie m.in. przenieśli się kupcy ze Stadionu Dziesięciolecia.
— Wynajęliśmy ponad 90 proc. powierzchni. To lepszy wynik, niż zakładaliśmy. Dlatego nie wykluczamy w IV kwartale korekty prognoz w górę — mówi dyrektor Mirbudu.
Obecne zakładają uzyskanie 24,3 mln zł zysku netto przy 321 mln zł przychodów.
Mirbud zapełnia portfel
Budowlana spółka dopina akwizycję i sięga po nowe umowy. Nie wyklucza też podniesienia prognoz.