Mistrz Polski płaci za stadion najwięcej

W 2017 r. Legia Warszawa zapłaciła miastu 5,22 mln zł za korzystanie ze stadionu, najwięcej ze wszystkich klubów Ekstraklasy — wynika z raportu E&Y.

Z raportu przygotowanego przez firmę doradczą E&Y na zlecenie klubu Legia Warszawa wynika, że pod pewnym względem piłkarski mistrz Polski jest na końcu zestawienia klubów Ekstraklasy.

— Ze wszystkich klubów Ekstraklasy Legia otrzymuje najmniejsze wsparcie od samorządu — paradoksalnie — najbogatszego w Polsce. Chcemy otworzyć dyskusję na temat wysokości podatku i czynszu, który płacimy miastu — mówi Jarosław Jankowski, wiceprezes Legii Warszawa.

Podobnie jak większość klubów Ekstraklasy (w najwyższej polskiej lidze piłkarskiej gra 16 drużyn) Legia korzysta ze stadionu należącego do miasta. W ubiegłym roku klub zapłacił samorządowi z tego tytułu ok. 3,7 mln zł czynszu oraz 1,4 mln zł podatku od nieruchomości (o który toczy wieloletni spór z Urzędem Dzielnicy Śródmieście). Miasto natomiast wsparło klub kwotą 630 tys. zł, wypłaconą na mocy umowy sponsoringowej — za umieszczenie syrenki, czyli symbolu Warszawy, na strojach piłkarzy. Z prostego rachunku wynika, że bilans finansowy przechyla się na korzyść urzędu, który zarabia na działalności klubu co roku ok. 4,6 mln zł.

Większość klubów Ekstraklasy, które współpracują z miastami w modelu operatorskim (jako dzierżawcy stadionów), jest albo zwolniona z podatków od nieruchomości, albo płaci według taryfy ulgowej. Niektórym, np. Cracovii, miasto umarza podatek, pobierając tylko symboliczny czynsz. Dla porównania Wisła Kraków w ubiegłym roku zapłaciła miastu za korzystanie ze stadionu 2,6 mln zł (łącznie czynszu i podatku), nie otrzymała natomiast od samorządu żadnego wsparcia. Z zestawienia E&Y wynika, że największym beneficjentem współpracy z samorządem jest Górnik Zabrze — w ubiegłym roku miasto dokapitalizowało klub 34,5 mln zł (spłaca jego dług, stopniowo uwalniając akcje z zastawu bankowego). Śląski klub jest też zwolniony z podatku od nieruchomości.

— Rozbieżność w traktowaniu Legii i innych klubów wynika z tego, że inne samorządy zrezygnowały z części przychodów, które mogłyby być im należne — mówią eksperci E&Y.

Władze klubu oczekują od miasta podjęcia rozmów o zwolnieniu z całości lub części opłat.

— Warszawa ma blisko 16 mld zł budżetu, więc 5 mln zł, które jej oddajemy, nie wydaje się robić dużej różnicy, a nam bardzo by pomogło w codziennym funkcjonowaniu, rozwijaniu działalności klubu i inwestycjach infrastrukturalnych czy sportowych, np. dla dzieci i młodzieży — mówi Jarosław Jankowski.

Legia Warszawa, której właścicielem i prezesem jest Dariusz Mioduski — ma w planach na najbliższe miesiące m.in., budowę dwóch boisk obok stadionu. Chce także, kosztem kilkudziesięciu milionów złotych, stworzyć ośrodek treningowy w Grodzisku Mazowieckim.

— Na takie cele klub potrzebuje funduszy. Jesteśmy na etapie wyboru generalnego wykonawcy dla ośrodka w Grodzisku, a na budowę dwóch boisk wkrótce powinniśmy podpisać umowę. To projekt wart blisko 7 mln zł — mówi Jarosław Jankowski.

Klub zaprezentował raport dzień po zwycięstwie w sporze z miastem w Samorządowym Kolegium Odwoławczym (SKO) w sprawie podatku od nieruchomości za 2012 r., który — zdaniem Legii — Urząd Dzielnicy Śródmieście zawyża. Na początku roku sprawa trafiła nawet do prokuratury — klub oskarżył urzędników o bezprawne zajęcie 5 mln zł. Z wyliczeń Legii wynika, że roczny podatek powinien wynosić ok. 1,5 mln zł, miasto natomiast żąda ok. 5 mln zł. W dalszych kwestiach spornych w sprawie podatku ma orzekać Urząd Dzielnicy Bemowo, a nie — jak dotychczas — Śródmieście.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Samorządy / Mistrz Polski płaci za stadion najwięcej