Mleczna droga do sukcesu

Aleksandra Łukaszewicz
opublikowano: 2020-10-14 22:00

Przychody producentów z branży mleczarskiej w pierwszej połowie 2020 r. były o 1,5 proc. wyższe niż przed rokiem. Wzrosła też wartość eksportu polskich produktów.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

- dlaczego Mlekovita spodziewa się rekordowych przychodów w tym roku,

- jakie inwestycje zrealizowała spółka,

- dlaczego rośnie eksport polskich zakładów.

Mlekovita, największa grupa mleczarska w Polsce, wykazała dobre wyniki finansowe za trzy kwartały bieżącego roku. Sprzedaż wzrosła o 10 proc., a przychody przekroczyły 4 mld zł — to niemal 80 proc. wartości przychodów za cały ubiegły rok (ponad 5 mld zł).

— Już dzisiaj szacujemy, że mimo wyjątkowych wyzwań na koniec roku osiągniemy kolejny rekord przychodów. Choć pandemia utrudniła przepływ towarów, dotychczas Mlekovicie udaje się przechodzić przez nią niemal suchą stopą. Pozycja finansowa naszej firmy jest stabilna — zaznacza Dariusz Sapiński, prezes Grupy Mlekovita.

W ubiegłych latach przychody ze sprzedaży produktów spółki rosły r/r i ta tendencja się utrzymuje. Mlekovita zawdzięcza dobrą sytuację finansową inwestycjom i znacznemu wzrostowi liczby towarów przeznaczonych na eksport.

Nie tylko adaptacja

Grupa wdrożyła wiele zmian organizacyjnych szczególnie w zakresie logistyki, procesów produkcyjnych i handlu, które umożliwiają realizację zamówień w dobie pandemii. Wszystkie zakłady pracowały i nadal pracują nieprzerwanie, co więcej — spółka nie ograniczyła działalności inwestycyjnej.

— Inwestycje wymagają odwagi, dzięki nim Mlekovita stale umacnia pozycję rynkową. To nam pozwala realizować długofalową strategię, której głównym celem jest utrzymanie pozycji lidera przez nieustanny rozwój — mówi Dariusz Sapiński.

Największą inwestycją spółki jest budowa mroźni wraz z 8 tys. m km. magazynów w centrali w Wysokiem Mazowieckiem. Od lat w przeznaczonym na eksport asortymencie branży mleczarskiej dominują sery i twarogi (33 proc.). Od stycznia do lipca 2020 r. wartość sprzedaży tych produktów wzrosła o 1 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Potwierdza to Edward Bajko, prezes Spółdzielczej Mleczarni Spomlek, jednego z największych producentów serów dojrzewających w Polsce.

— Mimo że zarówno przychody, jak i zyski nieco wzrosły, to można powiedzieć, że wypracowane wyniki za trzy kwartały 2020 r. są porównywalne do osiągniętych w ubiegłym roku — mówi prezes Spomleku.

Niewielka zmiana na plus wynika jego zdaniem głównie z przyrostu ilości surowca o około 5 proc. przy jednoczesnym braku zmiany jego ceny. Spomlek nie wdrożył drastycznych zmian strategii w związku z koronawirusem. Spodziewano się wzrostu popytu na sery pakowane w zakładzie w stosunku do tych krojonych i pakowanych dopiero w sklepach. Z tego względu zdecydowano się wyposażyć zakład w dwie dodatkowe linie do konfekcjonowania sera.

Sektor w liczbach

Od stycznia do lipca 2020 r. poprawiło się saldo handlu zagranicznego w sektorze rolno-spożywczym w porównaniu z analogicznym okresem 2019 r. Według analiz Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (KOWR) nadwyżka eksportu nad importem wyniosła 6,3 mld EUR (28,2 mld zł), a dodatnie saldo wymiany handlowej zwiększyło się o 9,9 proc. Produkty mleczne stanowiły przy tym 7 proc. towarów przeznaczonych na eksport.

OKIEM EKSPERTA

Rośnie popyt na polską serwatkę

PAWEŁ WYRZYKOWSKI, ekspert ds. analiz sektorowych i rynków rolnych w Banku BNP Paribas

Według danych resortu rolnictwa wartość eksportu produktów mleczarskich w pierwszych siedmiu miesiącach 2020 r. wyrażona w złotych była o 2 proc. większa niż w analogicznym okresie 2019 r. To i tak dobry wynik, biorąc pod uwagę przeciwności w otoczeniu biznesowym, z jakimi firmy musiały się zmierzyć wiosną. W dużym stopniu wpłynął na to wzrost popytu w na serwatkę w Chinach — jej eksport do tego państwa zwiększył się ponad trzykrotnie.

Poprawa konkurencyjności cenowej produktów z Polski ma też związek z osłabieniem złotego. Polskie zakłady mleczarskie są nowoczesne, dzięki czemu mogą wytwarzać produkty o sprawdzonej jakości po konkurencyjnych cenach. Ponadto są rozpoznawalne na zagranicznych rynkach. W ostatnich latach zakłady mleczarskie zainwestowały też w moce produkcyjne w celu zwiększenia eksportu. W związku z pogorszeniem sytuacji ekonomicznej nabywcy produktów mleczarskich będą bardziej zwracali uwagę na cenę produktów, co dla przedsiębiorstw mleczarskich z Polski stwarza szansę na większe wejście na dojrzałe rynki zbytu.