Mlekpol łączy się ze spółdzielnią z Sejn
Po nieudanej próbie przejęcia mleczarni z Mrągowa Spółdzielnia Mleczarska Mlekpol z Grajewa przymierza się do połączenia z kolejną. Tym razem Mlekpol chce przejąć Spółdzielnię Mleczarską Sejnmlek z Sejn.
Dziś odbędzie się pierwsze z sześciu zaplanowanych na najbliższy tydzień rejonowych zebrań spółdzielców zrzeszonych w Spółdzielni Mleczarskiej Sejnmlek z Sejn. Będą one rozpatrywać propozycję połączenia zakładu z jedną z największych w kraju przetwórni mleka — Mlekpolem z Grajewa. Nie wiadomo natomiast, kiedy walne zgromadzenie spółdzielców podejmie decyzję na ten temat.
— Nie wyznaczyliśmy jeszcze daty walnego, bo nie wiemy, czy podczas zebrań rejonowych spółdzielcy zgodzą się na połączenie z Mlekpolem — wyjaśnia Józef Miszkiel, prezes SM Sejnmlek.
Mlekpol ma za sobą nie najlepsze doświadczenia z rozmów ze spółdzielnią mleczarską w Mrągowie. W ubiegłym roku, kiedy wszystko wskazywało, że dojdzie do połączenia tych zakładów, część spółdzielców nie dopuściła do fuzji. Mlekpol nie zrezygnował co prawda z negocjacji w Mrągowie, ale na razie nie widać ich końca.
Spółdzielnia w Sejnach produkuje głównie sery twarde. Dla niewielkiego zakładu wejście do Mlekpolu oznacza przede wszystkim rozszerzenie sprzedaży o sieć mleczarni z Grajewa.
— Nareszcie wejdziemy do dużych sieci handlowych. W szerokiej ofercie produktów łatwiej będzie także promować marki naszych serów — podkreśla Józef Miszkiel.
Po fuzji Sejnmlek zamierza zwiększać produkcję serów. W 1999 r. zakład sprzedał 1600 ton tych wyrobów za około 14 mln zł. W porównaniu z Mlekpolem Sejnmlek jest niewielkim zakładem produkcyjnym.
W ubiegłym roku firma z Grajewa skupiła 220 mln litrów mleka. Roczna wartość sprzedaży spółdzielni sięgnęła 284 mln zł. Mlekpol przyznaje się do około 50-proc. udziału w krajowym rynku mleka UHT.
Edmund Borawski, prezes Mlekpolu, nie chciał komentować fuzji z Sejnami przed dzisiejszą konferencją prasową. Mleczarnia w Sejnach będzie drugim zakładem, który zostanie wchłonięty przez Mlekpol. We wrześniu ubiegłego roku Grajewo połączyło się ze SM Kurpianka w Kolnie. Edmund Borawski zapowiadał wtedy, że fuzja może być początkiem konsolidacji branży mleczarskiej.
Holding, którego tworzenie rozpoczęły spółdzielnie z Podlasia, w przyszłości ma być porównywalny z największymi firmami unijnymi. Zdaniem prezesa, tylko firmy duże i stabilne będą miały szansę utrzymać się na rynku.