MŁODY PREZES MOŻE BUDZIĆ KONTROWERSJE
BODZIEC: Jeżeli młody prezes jest współwłaścicielem firmy, to z niej nie odejdzie. Może za to rozszerzać swoje kompetencje w zarządzaniu — twierdzi Krzysztof Wojtczak, współwłaściciel Praktycznej Szkoły Innowacji. fot. JL
Jeszcze do niedawna sytuacja, w której stosunkowo młody człowiek stawał na czele dużej firmy nie należała w Polsce do rzadkości. Brak wystarczającej liczby wykwalifikowanych pracowników sprawiał, że często najwyższe stanowiska w organizacji obejmowali nie przygotowani do tego ludzie.
Obecnie sytuacja się stabilizuje, ponieważ na rynku pracy pojawia się coraz więcej dobrze wykształconych osób z dużym doświadczeniem zawodowym.
— Możliwości szybkiego awansu zostały mocno ograniczone, ale spektakularne przypadki, kiedy na fotelu prezesa dużej firmy zasiada trzydziestoletni pracownik, ciągle się zdarzają — uważa Magdalena Dubel, trener konsultant w firmie Profes.
Kwestia sporna
Taka sytuacja może wzbudzać protesty wśród pracowników starszych wiekiem i stażem, którym trudno jest się pogodzić z faktem, że kieruje nimi człowiek młodszy.
— W przedsiębiorstwach państwowych do awansu liczą się umiejętności poparte wysługą lat. W firmach prywatnych ważniejsze są kompetencje pracownika i perspektywy jego rozwoju — stwierdza Krzysztof Wojtczak, współwłaściciel Praktycznej Szkoły Innowacji.
Zatrudnienie na najwyższym stanowisku młodego człowieka niesie ze sobą ryzyko, że po stosunkowo krótkim czasie zdecyduje się on zmienić pracę na bardziej atrakcyjną. Zwłaszcza jeżeli objęcie fotela prezesa odbyło się nie w drodze awansu tylko przy udziale firmy headhunterskiej.
— Zdolny pracownik może odejść z firmy już po kilku miesiącach, niezależnie od tego, jakie zajmuje stanowisko i ile wynosi jego pensja. Do takich sytuacji najczęściej dochodzi w szybko rozwijających się firmach z branży nowych technologii. Organizacja zatrudniająca wysoko wykwalifikowanych specjalistów powinna zadbać o to, aby zatrzymać ich na dłużej. Sposobem na to może być rozbudowany pakiet socjalny albo zwiększony zakres odpowiedzialności — twierdzi Magdalena Dubel.
Brak perspektyw
Powód odejścia z firmy młodego prezesa może być jednak bardziej prozaiczny.
— Człowiek, który w wieku 30 lat osiąga najwyższą pozycję w firmie, nie widzi dla siebie możliwości awansu. Jeżeli praca nie daje mu dużo satysfakcji, zacznie rozglądać się za nowym pracodawcą — dodaje Magdalena Dubel.
Radosław Omachel