Narodowy Spis Powszechny wykazał, że do pracy dojeżdża w Polsce ponad 3 mln osób. Dla przeszło 80 proc. z nich trasa do pracodawcy to nie więcej niż 20 km, a tylko kilka procent pokonuje codziennie ponad 50 km. Chociaż liczba bezrobotnych w pośredniakach mocno spadła w ostatnich kwartałach, mogłaby spaść jeszcze bardziej, gdyby nie przywiązanie do adresu.

— Z punktu widzenia rynku pracy wzrost migracji wewnątrz kraju jest bardzo pożądany. Mamy ogromne zróżnicowanie terytorialne, które wpływa zarówno na dostępność ofert zatrudnienia, jak i kandydatów — zwraca uwagę Krzysztof Inglot, pełnomocnik zarządu Work Service’u.
Migracje wewnętrzne…
Resort pracy już dwa lata temu postanowił zmienić podejście do migracji zarobkowych specjalnym bonem na zasiedlenie. Początki były trudne, ale wszystko wskazuje na to, że pomysł wreszcie się przyjął. Po wejściu do Unii Europejskiej Kowalskiemu łatwiej było pokonać setki czy tysiące kilometrów za chlebem, niż zmienić województwo czy powiat. Zachodnie pensje kusiły wystarczająco mocno. W ostatnim czasie emigracyjny pęd osłabł i chociaż masowych powrotów nie ma, to biorąc pod uwagę brexit, przynajmniej jeden z głównych kierunków wyjazdów stracił na atrakcyjności. To może po części tłumaczyć gwałtowny wzrost zainteresowania bonami na zasiedlenie. W ofercie pośredniaków są od maja 2014 r., ale do tej pory popyt był umiarkowany — w pierwszym, niepełnym roku skorzystało z nich nieco ponad 1,3 tys. osób. Rok później po wsparcie sięgnęło już 6,8 tys. osób, ale większą szansę bezrobotni dostrzegli dopiero teraz. Ze statystyk resortu pracy wynika, że w pierwszym półroczu już blisko 4,7 tys. osób z bonem w kieszeni zdecydowało się podjąć pracę poza miejscem zamieszkania. To wzrost o 74 proc. w porównaniu z analogicznym okresem 2015 r. Chociaż to wciąż skala niewielkiego miasteczka, to sama dynamika jest imponująca. Eksperci zaś przekonują, że dzięki wsparciu migracji wewnętrznych jest szansa na zbliżenie dwóch biegunów rynku pracy nad Wisłą. Już dzisiaj są miejsca — głównie aglomeracje i duże miasta — gdzie stopa bezrobocia to zaledwie 3 proc. Na drugim biegunie są powiaty radomski, braniewski, kętrzyński, w których brak pracy spędza sen z powiek co piątemu mieszkańcowi, czy szydłowiecki, gdzie zatrudnienia nie ma prawie 30 proc. osób.
— Receptą na dysproporcje jest większa mobilność pracowników, którzy przemieszczaliby się po kraju w poszukiwaniu pracy. Bony na zasiedlenie stwarzają takie możliwości i widać, że są coraz chętniej wykorzystywane — podkreśla Krzysztof Inglot.
…na pomoc młodym
Pomoc skierowana jest do młodych, a wśród nich statystyki bezrobocia są nadal wysokie. Chociaż kryzysowe czasy na rynku pracy są już przeszłością, a stopa bezrobocia w Polsce jest rekordowo niska, to osoby przed trzydziestką nadal stanowią ponad 30 proc. wszystkich zarejestrowanych w urzędach pracy, a ich liczba sięga 465 tys. Gorzej na rynku pracy radzą sobie tylko osoby w wieku 50+.
Młodzi mają jednak więcej chęci i możliwości znalezienia zatrudnienia pod innym adresem — osoby w wieku 25-34 lata to prawie jedna trzecia wszystkich dojeżdżających do pracy.
Migracja z dopłatą
Bon na zasiedlenie to jedno z narzędzi wsparcia, które ma pomóc młodym bezrobotnym znaleźć zatrudnienie. O wsparcie w pośredniaku może ubiegać się każdy przed 30. rokiem życia, kto chce podjąć pracę lub rozpocząć działalność poza domem. Bon przysługuje osobom, które będą pracowały co najmniej 6 miesięcy, wynagrodzenie będzie co najmniej na poziomie płacy minimalnej, a miejsce pracy oddalone o 80 km albo 3 godziny drogi w obie strony od miejsca zamieszkania. Po spełnieniu warunków młody bezrobotny może liczyć na dofinansowanie w wysokości 200 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia za pracę – obecnie to ponad 8 tys. zł brutto.
Migracja z dopłatą
Bon na zasiedlenie to jedno z narzędzi wsparcia, które ma pomóc młodym bezrobotnym znaleźć zatrudnienie. O wsparcie w pośredniaku może ubiegać się każdy przed 30. rokiem życia, kto chce podjąć pracę lub rozpocząć działalność poza domem. Bon przysługuje osobom, które będą pracowały co najmniej 6 miesięcy, wynagrodzenie będzie co najmniej na poziomie płacy minimalnej, a miejsce pracy oddalone o 80 km albo 3 godziny drogi w obie strony od miejsca zamieszkania. Po spełnieniu warunków młody bezrobotny może liczyć na dofinansowanie w wysokości 200 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia za pracę – obecnie to ponad 8 tys. zł brutto.
12,8 tys. Tyle osób w ciągu dwóch lat podjęło pracę poza miejscem zamieszkania z bonem na zasiedlenie…
249 …a tyle zdecydowało się na rozpoczęcie działalności gospodarczej.
12,8 tys. Tyle osób w ciągu dwóch lat podjęło pracę poza miejscem zamieszkania z bonem na zasiedlenie…
249 …a tyle zdecydowało się na rozpoczęcie działalności gospodarczej.