Mniej płacimy za błędy fiskusa

Jarosław Królak
28-05-2009, 06:54

W 2007 r. 135 mln zł, w 2008 r. już tylko 82,6 mln zł. Fiskus coraz mniej płaci za błędne decyzje. Tak trzymać!

Państwo coraz mniej płaci przedsiębiorcom i obywatelom karnych odsetek od wadliwych decyzji organów skarbowych — wynika z danych Ministerstwa Finansów. W 2008 r. na skutek uchylonych decyzji do podatników trafiło 82,6 mln z, o 39 proc. mniej niż rok wcześniej. Tak spadkowej dynamiki jeszcze nie było.

Skarbówka wydaje decyzję o domiarze podatkowym, a niezadowolony przedsiębiorca odwołuje się do sądu. Jeżeli sąd uchyli błędną decyzję, zapłacony domiar jest zwracany wraz z odsetkami. Ich wysokość wylicza się jako dwukrotność obowiązującej stopy lombardowej. Obecnie wynoszą one 10,5 proc. w skali roku. Dlaczego państwo coraz mniej wypłaca? W ocenie prof. Witolda Modzelewskiego, byłego wiceministra finansów, na pewno można wskazać na zmniejszanie się liczby złych decyzji skarbowych, lecz — jego zdaniem — główne przyczyny leżą gdzie indziej.

— Niewątpliwie liczba wadliwych decyzji spada i będzie spadać. Niestety, wiele sprzecznych z prawem decyzji fiskusa funkcjonuje i nie trzeba za nie płacić odsetek. Dlaczego? Bo są one podtrzymywane przez sądy, które też się mylą w werdyktach na niekorzyść podatnika. Ponadto spora część podatników rezygnuje z pójścia do sądu, gdzie na wyrok trzeba czekać nierzadko kilka lat, a wygrać jest coraz trudniej — mówi Witold Modzelewski.

Dorota Szubielska, doradca podatkowy z kancelarii Chadbourne Parke, znana z walki o interesy krzywdzonego przez skarbówkę Optimusa, uważa, że powodem poprawy mogą być zmiany w przepisach.

— Kilka lat temu umożliwiono korekty deklaracji podatkowych po zakończeniu kontroli podatkowej. Wykryte nieprawidłowości można poprawić w deklaracji i dzięki temu jest mniej konfliktów z fiskusem — mówi Dorota Szubielska.

Jarosław Neneman, były wiceminister finansów, wskazuje zaś na ostrożność aparatu skarbowego.

— Urzędnicy dwa razy zastanowią się, zanim wydadzą pochopną decyzję. Pomaga im to, że w ciągu ostatnich dwóch lat nie było radykalnych zmian w ustawach podatkowych — mówi Jarosław Neneman.

Więcej na ten temat przeczytasz w czwartkowym „Pulsie Biznesu”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Mniej płacimy za błędy fiskusa