Mniej zezwoleń na pracę dla Azjatów

opublikowano: 01-09-2020, 22:00

Ograniczenia związane z epidemią także w przyszłym roku będą ważnym kryterium wyboru kraju, w którym cudzoziemcy zechcą pracować.

Prawie 32 tys. zezwoleń na pracę wydano Azjatom w Polsce w pierwszej połowie tego roku. Liczba udzielonych pozwoleń spadła o ok. 2 tys., czyli o 6 proc. w porównaniu do analogicznego okresu 2019 r. Eksperci firmy rekrutacyjnej Personnel Service podkreślają, że po raz pierwszy od pięciu lat odnotowano spadek.

— Do tej pory trwała tendencja wzrostowa. W całym 2019 r. wydano o 18 proc. więcej pozwoleń na pracę dla cudzoziemców z Azji niż rok wcześniej. Tym razem trend się odwrócił, głównie ze względu na pandemię COVID-19, która spowodowała m.in. czasowe zamknięcie granic. Wydaje się jednak, że Azjaci nadal chętnie będą poszukiwali zatrudnienia na polskim rynku — komentuje Krzysztof Inglot, prezes Personnel Service.

Jego zdaniem można spodziewać się, że zmiana tendencji na spadkową jest chwilowa, aczkolwiek wiele zależy od rozwoju sytuacji epidemicznej i gospodarczej, bo aktualnie popyt na pracowników z krajów azjatyckich jest zauważalnie mniejszy. Według danych resortu pracy w okresie styczeń-czerwiec tego roku o zatrudnienie w Polsce ubiegało się 2,4 tys. Nepalczyków, podczas gdy w pierwszej połowie 2019 r. wydano dla nich najwięcej zezwoleń — 6,3 tys.

W 2020 r. na pierwszym miejscu znaleźli się Gruzini, którzy otrzymali 4,2 tys. pozwoleń (3,3 tys. rok wcześniej). Druga pozycja, podobnie jak poprzednio, przypadła cudzoziemcom z Indii (4,1 tys.), a trzecia — obcokrajowcom z Uzbekistanu (3,8 tys.). Uzbecy otrzymali ponad 1,2 tys. pozytywnych decyzji więcej niż przed rokiem. W ciągu pierwszych sześciu miesięcy tego roku wydano 145 tys. pozwoleń na pracę dla obywateli z Ukrainy — niemal o 11 proc. mniej niż w analogicznym okresie 2019 r. Niemniej nadal przebywa ich w naszym kraju i pracuje prawie pięć razy więcej niż obywateli wszystkich 39 państw azjatyckich.

— Ta różnica będzie się jednak powoli zacierać — uważa Krzysztof Inglot.

Jak tłumaczy, Europa stopniowo coraz bardziej otwiera się na Ukraińców, a w Niemczech czy Czechach warunki finansowe dla pracujących są lepsze niż w Polsce. Osobom spoza Unii Europejskiej coraz łatwiej jest także zdobyć w tych krajach legalne zatrudnienie.

— Warto jednak pamiętać, że w 2020 r. oraz w przyszłym, oprócz aspektów czysto finansowych, wpływ na ruchy migracyjne będzie mieć także sytuacja epidemiczna na świecie — zastrzega prezes Personnel Service.

Zauważa, że kraje, które lepiej radzą sobie z kontrolą liczby zakażeń, mogą być potencjalnie bardziej interesującym kierunkiem dla emigrantów zarobkowych. Osoby chcące pracować za granicą, dokonując wyboru miejsca pracy, będą brały pod uwagę m.in. ograniczenia w ruchu granicznym, przepisy dotyczące kwarantanny i to, w jakich branżach wprowadzane są obostrzenia związane ze stanem epidemii koronawirusa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane